Prawdziwa herezja

Dziadek Łukaszka wraz z wnukiem szykowali się do wyjścia do kościoła.– A wy? – zapytał Łukaszek.– Byłem wczoraj – odparł leniwie tata Łukaszka i zagłębił się w lekturze książki „Pakt Mieszko-Hodon”.– Ja też pójdę – zerwała się siostra Łukaszka. – Dokąd? Na mszę? Też idę – zaskoczyła wszystkich mama Łukaszka. – Mam do zamienienia dwa… Czytaj dalej Prawdziwa herezja

Procesja i przedszkole

Hiobowscy poszli na procesję z okazji Bożego Ciała. Wszyscy, chociaż były z tym pewne problemy. Konkretnie dwa.Pierwszym problemem był strój siostry Łukaszka. – Tak nie możesz iść! – sapał dziadek Łukaszka zgorszony. – Widać ci całe ciało!– To w sam raz na to święto! – ucieszyła się siostra.Dziadek zaczął jej tłumaczyć, że ciało a Boże… Czytaj dalej Procesja i przedszkole

Uhuhu

Siedzę sobie i głaszczę kota.Nasza rzeczniczka Beata biega wystraszona trochę. Wyciąga z szafki te lepsze filiżanki i uważnie je ogląda. Bo ma podać w nich kawę biskupowi.– A biskup to nie byle kto – twierdzi Beata.– Do tego krakowski – dodaję i zastanawiam się czego też on ode mnie chce.Biskup przybywa punktualnie w towarzystwie dwóch… Czytaj dalej Uhuhu

Babcia płakała jak kserowała

Na osiedlu był punkt małej poligrafii. Obsługiwała go pewna pani, zwana z racji wieku – babcią, a z racji funkcji – Xero. I z Babcią Xero wybuchła mała osiedlowa awantura.Zaczęło się od sprawy dość wstydliwej i niezręcznej.Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki przyszli kserować wypracowanie.– Odmawiam – rzekła Babcia Xero z satysfakcją. –… Czytaj dalej Babcia płakała jak kserowała

11 stycznia 2017, środa

Alicja siedziała w kuchni i przestraszonym wzrokiem wodziła za swoją nadmiernie energiczną siostrą. Anka opowiadała jej właśnie swoje ostatnie przygody. W odpowiednim świetle oczywiście. – A ten elektryk? – zapytała Alicja. – Elektryk, no tak – Anka potarła sobie czoło. – Będzie tu dzisiaj, niedługo. Ruszaj się, przecież ten cały syf trzeba sprzątnąć! – To… Czytaj dalej 11 stycznia 2017, środa

Broń masowego rysowania

Hiobowscy obejrzeli film, oparty na najnowszej wersji starej historii z dodanymi hipotezami uwzględniającymi aktualne czynniki.3 września 1939. Szosa Piotrkowska. Dowódca wojsk niemieckich generał von Reichenau odjął lornetkę od oczu i uśmiechnął się z zadowoleniem. W szkłach lornetki migotały łuny pożarów po stronie polskiej frontu. Von Reichenau sięgnął po łyżkę eintopfgerichtu z menażki. Był ohydny. „Wegańskie… Czytaj dalej Broń masowego rysowania

Jak Wach-Lełęsa z Kisławem-Czeszczakiem walczył

W zasadzie to od razu można napisać, że wizyta Wacha-Lełęsy skończyła się źle. Z kilku powodów. A głównym było to, że ktoś mu ukradł show, co było zbrodnią nie do pomyślenia.Zbrodniarzem, a właściwie zbrodniarką była dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. Zaczęło się tak, że pani pedagog zapowiedziała wizytę słynnej postaci. I zaproponowała zbiórkę… Czytaj dalej Jak Wach-Lełęsa z Kisławem-Czeszczakiem walczył