Rolnik szuka żony, odcinek 6/7

1. No to po kolei.
2. Program rozpadł się na pięć osobnych programów. Co poszło nie tak?
3. Magda z osłupieniem patrzy jak dwaj faceci, którymi jest zainteresowana, w ogóle nie zwracają na nią uwagi. Biorą udział w programie „Pamiętniki z wakacji” i czelendżują się nawzajem. Akurat trzeci facet jest nią zainteresowany. Ale ona nim nie – przynajmniej do tej pory. Nie, nie napiszę kto wygrał turlanie opon, ale bardzo to zaważyło na tym co było dalej. Podczas zbierania stonki Magda próbowała po kolei nawiązać kontakt z każdym z nich po kolei. Przede wszystkim z Adamem. Adam grzecznie odpowiadał, ale ostrożnie. Barman z Sopotu poszedł bawić się stonkami. Paweł ją koncertowo zignorował. Rezultat – kobiece łzy. Magda liczyła na jakąś inicjatywę że strony swoich kandydatów a tu zero. No ale przecież sama kazała im zbierać stonkę, więc nie ma co się dziwić, że panowie skupili się na zadaniu. Rolniczka narzekała, że mogłaby ich odesłać od razu do domu, bo się wcale o nią nie starają. No ale sama ich wybrała… Barman został odstrzelony. Ucieszył się, zgodził i tak zaczarował, że nawet Magda się zaśmiała. Niemniej jednak na koniec stwierdziła, że skoro dusza towarzystwa pojechała do domu, to może do pozostałych dwóch dotrze, że to jest jej życie i trzeba podejść poważniej i się nią zainteresować.
4. Józef – jak wszyscy wiedzą – rolnikiem jest od niedawna a wcześniej był policjantem (za Super Tygodniem). Nasz mundurowy emeryt fachowo zagania i osacza trzyosobowy tłum. Musi mieć wszystkie panie cały czas na oku, bo panie nie darzą się sympatią. Delikatnie mówiąc. Józef wyrywa panie niczym Borewicz. Tu dotknie, tam spojrzy. Mamy zatem „07 zgłoś się” 40 lat później.
5. Dawid. Przytłaczająca atmosfera porażki, intrygi i zniechęcenia. Jedna pani nakręcilłą ogólną histerię tak mocno, że druga, Agnieszka, zrezygnowała. Dawid się podłamał, mimo, że jego faworytka pozostała. Wszyscy się popłakali. Dawid powiedział, że chciał Agnieszkę poznać lepiej, ale poprzedniego wieczoru powiedziała mu kilka niemiłych rzeczy, m. In. że przyszedł do programu by się pokazać. Za to mama Dawida jest „wspaniałą kobietą”. Pozostałe dwie panie siedzą przy stole i wzdychają, że już nie wiedzą co jest prawdą a co nie. Słabo to wszystko wygląda.
6. Paweł zaczyna dostrzegać, że między jego kandydatkami nie układa się idealnie i rywalizują. Zaprosił Agnieszkę na randkę by rozmawiać o pozostałych dwóch paniach. Usilnie starał się podpowiedzieć dziewczynie, że do siebie nie pasują, ale ona jakoś nie mogła na to wpaść. Okazało się, że bardzo istotna jest kwestia wiary, co do której Paweł się rozczarował, a o której nie było mowy w liście.
7. Maciej. Ewelina, która ostatnio wygrała konkurs zbierania owoców mogła w nagrodę poprowadzić traktor. Kiedy panie chciały sobie poleżeć i odpocząć Maciej delikatnie zasugerował, że na wsi w sezonie się pracuje a nie leży na hamaku. Dziewczyny usiadły więc na schodach.
8. Odcinek zakończył się tzw cliffhangerem – czy Paweł odeśle teraz trzecią kandydatkę do domu? Nie, bo w następnym odcinku będą na randce.
9. Za tydzień: kolejne randki.

Aborcja i basen

Łukaszek siedział sam spokojnie w mieszkaniu, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzył. Stała za nimi mama Wiktymiusza ze swoim synem.
– My po ulotki.
– Właśnie skończyłem drukować – i Łukaszek wpuścił ich do środka. Wskazał na startę kartek z zaprojektowanym przez mamę Łukaszka ozdobnym napisem „Żądamy wznowienia akcji T-4”. Mama Wiktymiusza skinęła na swojego syna a ten ze stęknięciem uniósł stertę papieru.
– Co miało znacyzć to stęknięcie? – mama Wiktymiusza była poirytowana. – Dziecko, ty w ogóle kondycji nie masz! Co ty robisz całymi dniami?
– Ćwiczę – bąknął Wiktymiusz.
– To dlaczego nie masz siły? Co zrobisz gdy cię napadnie bojówka ministrantów i cię będą chcieli zaciągnąć do piwnic pałacu biskupa?
– Pójdę do lasu i powieszę się na sznurówkach? – spytał z niepokojem Wiktymiusz szukając na twarzy swojej rodzicielki oznak akceptacji.
– Co ty właściwie ćwiczysz? – wtrącił się Łukaszek.
– Makijaż – wyjaśnił Wiktymiusz i dodał pośpiesznie:
– Trzy osoby obserwują moje filmiki, które wrzucam do…
– Zaczniesz uprawiać jakieś sporty – i mama Wiktymiusza zwróciła się do Łukaszka:
– A ty coś uprawiasz?
– Chodzę na basen.
– To Wiktymiusz też będzie. Jedziemy jeszcze dziś! A ty Łukasz pojedziesz z nami. Pokażesz mi co i jak.
I pojechali autem mamy Wiktymiusza. Zaparkowali pod pływalnią, weszli i mama Wiktymiusza zapytała dokąd dalej.
– Nie wiem.
– Przecież mówiłeś, że pływasz na basenie – mamie Wiktymiusza zaczęła skakać powieka.
– Niczego takiego nie mówiłem.
– Jak to?! Przecież…
– Mówiłem, że chodzę na basen.
– Przecież to to samo!
– Nie. Przychodzę tu, siadam w poczekalni, spotykam się z kolegami, korzystamy z hotspotu i walczymy w social mediach.
Mama Wiktymiusza spojrzała na niego złym wzrokiem, rozejrzała się i poszła stronę drzwi z napisem „Ratownik”.
– Tak, oczywiście, przyjmujemy zapisy – pan ratownik zatarł dłonie.
– Basen działa? Przecież jesteśmy w strefie ecru – zdziwił się Łukaszek.
– W strefie ecru od dzisiaj mogą korzystać z basenu osoby o numerze buta mniejszym niż czterdzieści dwa – wyjaśnił pan ratownik. – Ponoć tak wynika ze statystyk chorobowych. No to co, kto się zapisuje?
– On – i mama Wiktumiusza wypchnęła syna naprzód. – Nauczy się pływać?
– Oczywiście!
– A jeśli nie, to będę mogła go utopić?
Panu ratownikowi opadła szczęka.
– U… Topić?
– Oczywiście. Mam chyba prawo by szczęśliwą matką pływającego dziecka?
– Ale żeby zaraz topić? To nieludzkie!
– Nie będziesz mi pan mówił co ludzkie a co nieludzkie! Najpierw niech pan sam urodzi dziecko a potem pogadamy!
– To skandal, tak nie można!
– Dwudziesty pierwszy wiek, środek Europy – mama Wiktymiusza załamała ręce. – I nie można dziecka na basen zapisać!
– Ale nie żeby topić! Nigdzie tak ni ma!
– Jest, na przykład w Holandii matka może utopić swoje dziecko, jeśli ma za małe alimenty – upierała się mama Wiktymiusza. – Ojciec dziecka tylko zapłodni, potem ucieka, a katotalibowie zmuszają kobietę do niewolniczego harowania na takiego dzieciaka! To są tortury! Mam dość! Jestem wkurzona!
Pan ratownik odetchnął kilka razy głęboko i powiedział:
– W Polsce nie wolno topić dzieci.
– Świetnie! – wykrzyknęła mama Wiktymiusza. – Więc wyjadę na Słowację i tam go utopię!

Rolnik szuka żony, odcinek 5/7

No to po kolei.
1. Obowiązkowo mieliśmy pobudki i nudesy.
2. U Magdy klasycznie. Krówki, sianko, walka samców alfa. Wszyscy robią wszystko wspólnie, łącznie z gotowaniem. Mateusz fantastycznie się sprawdza w programie „Rolnik robi show”. Panowie poznają życie na wsi. Ojciec Magdy siedzi w tle i obserwuje wszystko zza ciemnych okularów. Ciężko być zięciem Chucka Norrisa.
3. U Macieja mieliśmy odstraszanie szpaków w sadzie trąbkami i petardami. Aby ukrócić ewentualne plotki o faworyzowaniu Moniki, Monika została odesłana na ambonę i opowiadała jak to Maciej woli inne kandydatki od niej, a Maciej z pozostałymi dziewczynami spacerował wśród drzew. Zbieranie owoców, miła atmosfera.
4. Za to u Józefa atmosfera jak w bunkrze Hitlera wiosną 1945. Okazało się, że wieczorem poprzedniego dnia zadzwoniła do Ewy jej koleżanka i poprosiła Józefa do aparatu. Ewa podała mu telefon, a koleżanka zaczęła gorąco Ewę zachwalać. Pozostałe kandydatki są mocno wkurzone, a i Józef był tym trochę zniesmaczony. Józef potem zarządził zbiorowa gimnastykę. O dziwo bez dotykania. Długo nie wytrzymał. Nawet banalne oglądanie zdjęć wykorzystał do puszczenia rąk w ruch. Jedna pani ewidentnie w niego celuje.
5. U Pawła dziewczyny przyzwyczajają się do Basiek. Paweł szybko zaprosił na randkę Natalię. Przy stoliczku w plenerze. Kiedy wrócili dziewczyny nie wytrzymały i zaczęły ją zasypywać pytaniami. A co, a jak…
6. Poprzedniego wieczora Dawid miał długą rozmowę sam na sam z Martyną i pozostałe kandydatki mają o to żal. I Dawid zrobił błąd. Zamiast od razu zrobić zebranie i wyjaśnić wszystko brał po jednej dziewczynie na traktor. A pozostałe dwie siedziały w zbożu, snuły plotki i nakręcały się nawzajem. Atmosfera taka, że strach się odwrócić plecami by nie przyjąć noża pod łopatkę. Dwie pozostałe panie myślą o wyjeździe.
7. Będzie kolejna edycja rolnika, zapraszają do przysyłania zgłoszeń.
8. Za tydzień: dowiemy się kto u Magdy wygrał wyścig w turlaniu opon.

Rolnik szuka żony, odcinek 4/7

No to po kolei.
1. Józef dwa tygodnie temu narzekał, że rodzina się go wyrzekła. Tydzień temu zobaczyliśmy dlaczego.
2. W zeszłym odcinku Józef tak dał do pieca, że widzowie dali swój upust w komentarzach pod postem o nim. Produkcja zdecydowała się post usunąć. Widzowie dali swój upust w komentarzach pod kolejnym postem.
3. Jeśli poziom seniorów będzie dalej tak ewoluował to w następnej edycji rolnik zaproponuje seks w krzakach na pierwszej randce. I któraś z pań się zgodzi.
4. Magda bierze chyba udział w programie „Rolnik bierze rozwód po raz drugi”. Oczy jej się rwą do barmana z Sopotu, który pierwszy raz przyjechał na wieś i pyta czy ziemniaki sadzi się z nasion. Ma jednak tatuaże i wprowadza fajną atmosferę. Czy jednak odnajdzie się na wsi ze swoim hobby czyli imprezowaniem ze znajomymi po restauracjach?
5. Maciej tak bardzo faworyzuje Monikę, że chyba ktoś mu coś powiedział i zaczął coś teraz bąkać, że wybór nie będzie taki oczywisty.
6. Pierwszy raz przyjechał ktoś z plecakiem.
7. Mieszkania. U Magdy wszyscy panowie w jednym pokoju. U Pawła panie w osobnym budyneczku, więc Paweł przeprowadził się do nich żeby być bliżej. U Dawida układ 2-1. U Macieja każda pani osobny pokój.
8. Rolnicy witali w towarzystwie rodzin. Kwiaty, prezenty, całusy w rękę.
9. Czy Maciej od niedawna zna Monikę? Życzliwi opowiadają, że nasz doktorant spod Złotowa lajkuje w internecie zdjęcia aktualnej dziewczyny Seweryna spod Złotowa z poprzedniej edycji. Autorką zdjęć jest pewna nauczycielka ze Złotowa. Taki przypadek.
10. Magdalena też jest spod Złotowa. Mam wrażenie, że ta ziemia posiada w programie nadreprezentację.
11. Dziewczyny u Dawida bardzo pilnują aby dać sobie czas sam na sam z rolnikiem. Niestety, rolnik nie zawsze potrafi to docenić.
12. Atmosfera u rolników raczej na plus, o dziwo nawet u Magdy, za to u Józefa panie starają się nie odwracać się do siebie plecami.
13. U Pawła jego brat spoglądał łakomym wzrokiem na jedną z kandydatek, a ojciec dodał trzy do trzech mówiąc, że ma trzech synów. Kandydatki też są trzy, więc…
14. W wizytówce Józefa kluczowym zdaniem jest „rolnictwem zajął się na emeryturze”.
15. Za tydzień: mecz. Za dwa tygodnie: pierwsze zgrzyty.