Mama Łukaszka bardzo często odwiedzała swoją znajomą, mamę Wiktymiusza, która mieszkała w tym samym bloku co Hiobowscy. Próbowała zabierać ze sobą poszczególnych członków jej rodziny ale prędzej czy później wszyscy rezygnowali.
– Oni nie są na bieżąco – tłumaczył Łukaszek. – Nadal myślą, że rządzi Karosław Jaczyński.
– I w kółko śpiewają tę piosenkę – dodała siostra Łukaszka. – No ten hymn ośmiu gwiazdek.
Mama Łukaszka chciała coś odpowiedzieć, ale do drzwi ktoś zastukał.
– Łukasz, idź otwórz.
Łukaszek po chwili wrócił do kuchni idąc tyłem. Na twarzy miał wyraz szoku. Za nim weszli mama Wiktymiusza i tata Wiktymiusza. Na ich twarach z kolei mieszkał ię wyraz przerażenia i zdegustowania. mieli na sobie t-shirty z gwiazdkami, ale czy mamę Łukaszka nie myliły oczy? Przeliczyłą jeszcze raz. W gornym wyrazie było ich pięć, ale w dolnym…
Cztery…
– Dziewięć gwiazdek?
– Właśnie – szepnęła mama Wiktymiusza. – Czy… Czy mają państwo pożyczyć psa?
– Daj spokój! – szarpnął się tata Wiktymiusza. – Nie! Ja nie dam rady!
– Chcesz, żeby do władzy wrócił Karosław Jaczyński? – oczy mamy Wiktymiusza miotały gromy. – Musimy to zrobić!
– Zrobić co? – spytała słabo mama Łukaszka.
– To przekaz dnia – szepnęła mama Wiktymiusza i pokazała mamie swój telefon. Na ekranie widniał pies. Do góry było znajome pięć gwiazdek.
– O Boże – wyjąkała mama Łukaszka. – Chyba nie zamierzacie…
– Trzeba ufać premierowi Tunaldowi Doskowi…
Łukaszek puknął na telefon palcem, podgląd obrazka w komunikatorze powiększył się na cały ekran. Okazało się, że podgląd obciął obrazek i nie pokazał wszystkiego. Do góy był jeszcze napis „odgadnij rebus”, a na dole skreślone „E”.
– Rebus? To tylko rebus? – ożywił się tata Wiktymiusza. – To już nie muszę…
– Bez e? Czyli jednak nie pies, a… – przerwała mu z ulgą mama Wiktymiusza.
– Skąd państwo dostaliście ten rebus? – zapytał Łukaszek.
– Z Kłodzka, a bo co?
Dziewięć gwiazdek
(Wyświetlono 12 razy, 12 dzisiaj)