Dlaczego papierowe media muszą umrzeć
Jeśli zadamy takie pytanie to pojawia się prosta odpowiedź. A właściwie dwie odpowiedzi. Pierwsza z nich jest dość oczywista. Bo coraz więcej osób woli korzystać z informacji znalezionej w internecie.…
Jeśli zadamy takie pytanie to pojawia się prosta odpowiedź. A właściwie dwie odpowiedzi. Pierwsza z nich jest dość oczywista. Bo coraz więcej osób woli korzystać z informacji znalezionej w internecie.…
Babcia Łukaszka weszła do kuchni i ostrożnie postawiła torbę na stole.- Co tam jest? - zainteresował się dziadek Łukaszka.- Granaty - wysapała zmęczona babcia i usiadła na taborecie.Dziadek spojrzał na…
The future was wide openTom Petty & The Heartbreakers – Into The Great Wide OpenDzień był piękny, niebo czyste i błękitne.Anka nie wiedziała jak zużytkować nadmiar energii. Miała jej wiele…
- A oto i nasz kolejny rolnik! Marian!- Tak...- Marianie przedstawimy jeszcze raz twoje kandydatki. Pierwsza z nich to Ula!- Witam państwa serdecznie. Cieszę się, że Marian mnie wybrał, hłę,…
Siedzę sobie i głaszczę kota. Wchodzi nasza rzeczniczka, Beata. - Już - mówi. Zostawiam kota pod opieką Jolanty i wychodzę z Beatą. W sali, w której ma się odbyć konferencja,…
Nie znamy się, jeszcze się nie znamy Choć dzieli nas szerokość naszych ramion Edyta Bartosiewicz "Nie znamy się" Było wczesne przedpołudnie pierwszego dnia w roku. Świadomość, że rok dopiero się…
Impresja na temat programu "Rolnik szuka żony". Do jednego z rolników napisała pani doktor seksuologii.- Dzień dobry pani.- Mówmy sobie po imieniu. Martyna.- Marian. Muszę zapytać o jedno - dlaczego…
Siedzę sobie i głaszczę kota. Mariusz opowiada co tam u niego w ministerstwie. Nagle otwierają się drzwi i wpada Grzegorz. I od progu zaczyna krzyczeć. - Może najpierw dzień dobry…
Pani pedagog zapowiedziała uczniom kolejne spotkanie z autorytetem, po czym otworzyła drzwi. Wszedł jakiś pan, a za nim pani ze szkolnego sklepiku.- Oooo - zdumieli się uczniowie. - Dzisiaj będzie…
- Znowu protestują – powiedział markotnie dziadek Łukaszka mieszając łyżką rosół w garnku na kuchence. – Przejść nie można przez osiedle, bo co rusz jakaś grupa społeczna żąda...Zadzwonił dzwonek do…