Menu

Oświadczenie premierów RP i IZR w sprawie Pawełkowic

27 czerwca 2018 - Świat za pięć lat
Oświadczenie premierów RP i IZR w sprawie Pawełkowic

Przerwano. Wszystko w telewizji przerwano. Na jednym kanale mecz, na innym serial. Na jeszcze innym reportaż „Patologia” o rodzinie żyjącej bez telewizora.
– Nadamy teraz wspólne oświadczenie premierów Rzeczpospolitej Polski i Izraela – rzekła z namaszczeniem spikerka i dodała już mniej pewnym głosem:
– W sprawie Pawełkowic.
Tata Łukaszka upuścił kubek i rozlał herbatę na dywan. Ale reszta rodziny nawet się tym nie przejęła. Przejęła się za to tym co się działo na ekranie.
A na ekranie pojawili się obaj premierzy, którzy serdecznie się uścisnęli i do mównicy podszedł polski premier.
– Proszę państwa. Zapewne państwo zastanawiacie się dlaczego zajmujemy się akurat sprawą Pawełkowic. Ma to jednak pewien bardzo ścisły związek z dwoma naszymi bardzo ważnymi ustawami. Reprywatyzacyjną i tą o IPN. W związku z międzynarodowym aspektem całej tej sprawy będę mówił w językach międzynarodowych.
I premier odczytał krótkie oświadczenie po angielsku. Potem w jidysz, następnie po niemiecku, francusku, włosku, rosyjsku i hiszpańsku. Następnie przeszedł na gwarę kaszubską, śląską, wielkopolską oraz narzecze pawełkowickie używane w Pawełkowicach przez trzynaście osób. Wreszcie przemówił po polsku.
A oto tekst oświadczenia.

1. Premierzy obu rządów stwierdzają zgodną i przykładną współpracę obu państw, która liczy już sobie cztery tysiące lat i trwa bez większych zakłóceń, pomimo tego, że to Polacy zabili Jezusa no i zabijali Żydów w czasie drugiej wojny światowej.
2. Premierzy zgodnie potępiają antypawełkowicyzm, który pojawił się na arenie międzynarodowej.
3. Uważamy za krzywdzące i niesprawiedliwe nazywanie Pawełkowic „drugim Sosnowcem”. Odstępujemy od penalizacji osób używających tego określenia, bowiem po debacie na forum międzynarodowym sprawa stała się znana na tyle opinii publicznej, że nie będzie ona już się mylić w tak delikatnej kwestii. Zresztą zawsze pozostaje otwarta furtka do dochodzenia prawa i sprawiedliwości. Obywatel będzie mógł skorzystać w platformy obywatelskiej, jaką są wolne sądy i do nich to będzie mogła się zwrócić obrażona osoba z Pawełkowic. Albo Sosnowca.
4. Z radością i dumą ustalamy, że nie dotyczy to badań naukowych. Będzie można zatem nadal obrażać mieszkańców Pawełkowic, tyle, że w książkach. Takich naukowych. Albo Sosnowca.
– I to wszystko – odparł polski premier chowając kartki do kieszeni.
– Przepraszam bardzo! – zawołał jakiś dziennikarz. – Ale mówił pan, że ma to jakiś związek z ustawą reprywatyzacyjną…
– No tak – pokiwał głową premier. – Nie wiem, czy państwo pamiętacie, że komisja reprywatyzacyjna w zeszłym roku odzyskała kamienicę w Pawełkowicach. Szajka oszustów posługując się sfałszowanymi dokumentami przejęła budynek powołując się na pełnomocnictwo właściciela kamienicy z czasów drugiej wojny światowej. Otóż proszę państwa, ten człowiek musiałby mieć dzisiaj sto dwadzieścia osiem lat, co jest oczywiście bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Już większe szanse są na wyjście z grupy na mundialu. Czy muszę dodawać że w wyniku bandyckiego traktowania lokatorzy musieli opuścić oddany budynek? Na szczęście udało się odzyskać ten budynek…
– …i lokatorzy do niego wrócą, brawo! – zakrzyknęła jakaś dziennikarka.
Premier Polski zrobił niewyraźną minę.
– No nie do końca tak. Bowiem komisja reprywatyzacyjna będzie musiała jednak tę kamienicę rereprywatyzować. Znalazł się bowiem przedwojenny właściciel, który obecnie mieszka w Izraelu…
– Dlaczego mnie to nie dziwi, że akurat tam – mruknął kolejny dziennikarz i zawołał:
– Hej, co to znaczy „żyje”? On żyje do dziś? To ile on ma lat Czy to możliwe?
Do mikrofonu podszedł premier Izraela i powiedział:
– Mosze Goldman kończy w tym roku sto pięćdziesiąt cztery lata. Dużo? Może. Dziwi to pana? Ma pan prawo. Ale my umiemy długo czekać.

(Wyświetlono 93 razy, 1 dzisiaj)

Dodaj komentarz