You are currently viewing Rolnik szuka żony, odcinek 6/10

Rolnik szuka żony, odcinek 6/10

Pomimo, że dziesiąta edycja, było kilka rzeczy, których nie było wcześniej. A dużo innych rzeczy było za mało.

No to po kolei.

1. Artur. Artur jest człowiekiem bardzo konsekwentnym i drąży tematy, na których mu zależy. Czyli u Blanki praca, u Sary zauroczenie, u Oli przeprowadzka. Podchodzi do tego bardzo poważnie i zależy mu na kimś kto jest gotów zadeklarować pełne zaangażowanie. Mieliśmy u niego trzy jazdy ciągnikiem. Pierwsza na jazdę traktorem wbiła wiecznie się śmiejąca Blanka. Dla niej było super, dla niego średnio. Brak zaangażowania.

2. „Ja wam się postaram” rzekł Darek i usłyszał od kandydatek, że do tej pory się nie starał, nie pytał, nie dowiadywał się, nie wykazywał zainteresowania. Od wszystkich pań naraz. Kolejny rolnik, który wychodzi z założenia, że wystarczy być, a harem będzie o niego walczył.

3. Darek zaprosił na randkę Marysię i jak sam przyznał planuje ją odstrzelić. Ale Maria sprytnie poprosiła o rozmowę przed.

4. U kapral Agnieszki oczywiście wszystko źle. Pokazała chłopakom przejazd na koniu. Na początku wszyscy trzej patrzyli oparci o barierkę, a później Janek i Mateusz sobie usiedli. Przy barierce pozostał jedynie Irek, co na pewno nie uszło uwadze rolniczki, bo nie uszła jej uwagi słabość braw. Po zakończonej jeździe oni ją pochwalili, a ona była zła, bo nie powinni jej chwalić, bo wykonała dwa elementy źle. I weź tu bądź dżentelmenem.

5. „Wspólne wieczory lepiej mi obrazują charakter chłopców” wyznała Anna. I narzekała, że chłopaki wolą swoje towarzystwo niż rozmowę z nią. Panowie z kolei też narzekali, że brak rozmów, cały czas są wszyscy razem, nie ma czasu sam na sam. No i potem efekty są takie, że najlepiej integrowali się z bratem Anny, a Jakub zaczął nawet podrywać brata pracownicę. Co prawda Anna powiedziała, że „jej pracownicę”, ale przypomnijmy, że to nie jej gospodarstwo. Tylko brata.

6. Waldemar wykonał wreszcie ten tajemniczy telefon. Połączył się z panią, poinformował, że są u niego fajne dziewczyny i zamierza z którąś z nich kontynuować znajomość już tak na poważnie. Przy okazji przerzucił winę na dziewczynę – bo nie napisała listu. I wtrącił też, że „tak jak jej wcześniej mówił” program jest najważniejszy. Dziewczyna była w szoku, znajomość ponoć trwała miesiąc, a Waldemar jechał do niej „pół Polski”. Co takiego się zmieniło? Waldek bohatersko brnął dalej mówiąc, że gdyby przyjechała, to być może by ją zaprosił do trójki na gospodarstwo i że jechał do niej wiedząc, że nic z tego nie będzie, no bo program, przede wszystkim program. I że tak, ona była tylko na zapas. Dziewczyna oświadczyła, że jest zraniona, od słowa do słowa, no i Waldek jej powiedział, że owszem, ma skasować jego numer. BUM.

7. Artur wziął na przejażdżkę Sarę i prawie jej się oświadczył.

8. Maria zaprosiła Darka do pokoju i oświadczyła, że wyjeżdża bo do siebie nie pasują. Pożegnała się z dziewczynami, zaprosiła je na kawę, dziewczyny odpowiedziały, że będą w kontakcie. I pojechała. Acha, dostała jeszcze od Darka bukiet kwiatów. Nastrój u Darka spadł z czwórki na trójkę. W skali do dziesięciu.

9. Waldek usiadł z dziewczynami przy stole i sprzedał swoją wersję historii z tajemniczą dziewczyną. Zapewnił, że jest uczciwy, szczery, że tamta go źle zrozumiała, że nic by z tego nie było, bo program… Dziewczyny odczytały jego szczerość na plus, bo nie powiedział im, że ta szczerość została wymuszona przez produkcję. Swoją drogą, ciekawe skąd produkcja miała informacje o tej rozmowie, kim była ta pani i co do siebie pisali.

10. Wracamy na obóz dla skautów u kapral Agnieszki. Chłopaki malują ogrodzenie. Janek o dziwo był poważny i opowiedział o swoim związku. Mateusz chciał być dżentelmenem a tymczasem Aga szuka bad boya, który ją ******* a potem ****** i ********.

11. U Dariusza z braku randki była gra w ping ponga oraz piękny product placement Orlenu.

12. Trzecia jazda Artura – z Olą. Ola nadal unika odpowiedzi o przeprowadzkę co jest dość dziwne, bo przecież to jest warunek konieczny tego programu. Prawie, bo były już wyjątki. Artura to irytuje, a rozwiązanie tego problemu widzi w odesłaniu kandydatki. To dość ciekawie definiuje jego charakter: identyfikacja problemu – kilka prób rozwiązania – jak się nie da, to rezygnacja po krótkim okresie czasu. Cierpliwość chyba nie jest jego mocną stroną…

13. U Anny dwóch i pół pana wzięło się za gotowanie zupy. Pół, ponieważ Dominik to jest, a jakby go nie było. Fajna atmosfera, która nie wychodzi poza tzw robienie sobie jaj. A to trochę za mało.

14. Artur zaprosił Blankę na ran… Nie. Na krótki spacer i jej podziękował. Blanka przyjęła to spokojnie, w każdym razie nic nie dała po sobie poznać. Pożegnała się z dziewczynami, a pozostałe kandydatki stwierdziły, że są w szoku. Blanka, jak stwierdziły, to fajna atmosfera, pozytywna energia, ale jak się okazało to za mało.

15. Darek na randkę zabrał Natalię. Altana w lesie. Natalia twierdziła, że nie pyta ich o to co myślą. Darek zapytał co myśli. Natalia zaczęła podchody, a bo Nikola to faworytka… A nie – machnął ręką Darek. No i cała randka na marne. Darek nie dowiedział się co myśli Natalia, a Natalia nie dowiedziała się czy Nikola jest faworytką.

16. Agnieszka próbowała podpytać Irka jak on widzi swoją relację z nią. Irek zaczął mgliście, a tymczasem Agnieszka ma już swój wiek i do związku ma podejście – powiedziałbym – hodowlane. Z tego co Aga mówi do kamery czego oczekuje od wymarzonego faceta to takiego u niej teraz nie ma.

17. U Waldka kolczykowanie krów.

18. „Nie pytasz się czym się interesujemy” – powiedziała Natalia. „Opowiadaj” rzekł łaskawie Darek. „Ale to takie wymuszone”. W tym czasie Nikola piła herbatę z siostrą Darka. „Fajna randka?” zapytała powracających. „Fajna” odparł Darek. „Mama mieszane uczucia” wyznała Natalia do kamery. ” Cyba się wycofuję… Jakoś to dla mnie wymuszone…”. Atmosfera spadła z trzech na dwa. W skali do dziesięciu.

19. Dominik został wzięty na spytki przez Annę. W kuchni, przy wszystkich. „Ale ty spokojny jesteś” „Piję dużo melisy” „A jak dziewczyna zacznie cię obrażać?” „Przecież jej nie uderzę” odparł Dominik. Fajne dialogi, ale czy powinny się toczyć w gronie czterech osób? Czy może w dwóch?

20. U Darka kandydatki zorganizowały urodziny jego siostry, ładny gest, a i świadczy o zżyciu i atmosferze. A atmosfera skoczył gdzieś tak do ośmiu. W skali do dziesięciu. Siostra zdmuchnęła świeczkę i wypowiedziała życzenie – oby Darek znalazł wybrankę. Nie będzie to chyba łatwe…

21. U Anny pierwsza randka, z Kubą i kolejny cliffhanger. Do Anny poszedł jej brati powiedział, że dzwoniła do niego dziewczyna Kuby. Skąd miała mój numer – nie wiem wyznał. I powiedziała, że on była z nim tuż przed zdjęciami i rozstali się, bo jechał na nagrania do Rolnika, Więc mnie prosiła, żeby to przekazać tobie, żebyś go nie wybierała. To przekazał brat Annie w cztery oczy. Zrobił to, czego od niego oczekiwała owa dziewczyna. Ale czy nie powinien zrobić tego przy wszystkich? Albo chociaż przy Jakubie? Temat wyjątkowo drażliwy dla Anny, która już raz została przez kogoś oszukana. Ale Anna wypowiedziała się zdroworozsądkowo – to może być fake, ale ale dziękuje za informacje.

22. Krótkie podsumowanie o tam u kogo. Bezsprzecznie najlepiej idzie u Artura. Warunki fizyczne to połowa sukcesu – wszystkie panny podkreślają, że jest męski i czują się przy nim bezpiecznie. Artur rozgrywa to modelowo. 1 – ominął rafę w postaci uchachanej i wdzięczącej się jednej z pań. 2 – wie czego chce – długofalowego związku z zaangażowaną osobą, która się do niego przeprowadzi. 3 – wypytuje o to kandydatki. I jeśli nie dostaje zadowalającej odpowiedzi, to odstrzeliwuje bez żadnych sentymentów typu „jednak dobrze się przy niej czuję”. On chyba ani razu nie powiedział w tym programie „nie wiem”. On wie. Czego tu jest za mało? Chyba niczego.
U Darka nie ma nic elektryzującego, napięcie od dawna jest niskie, a natężenia zjeżdża z odcinka na odcinek. Wszystkie kandydatki zarzucają mu, że nie interesuje się nimi, nie pyta ich o ich myśli i emocje. Darek je zaprosił i po prostu czeka aż wszystko zadzieje się samo. Dziewczyny chciałyby, że z nimi rozmawiał, zabiegał jakoś o ich względy, a Darek zadaje ogólnikowe pytania „co myślisz o pracy tutaj?”. Czego tu jest za mało? Zainteresowania rolnika kandydatkami.
U Waldemara na razie mieliśmy jedną dużą bombę, która została zdetonowana przed czasem i nikomu nie wyrządziła większych szkód poza wizerunkiem Waldka i uczuciami pewnej kobiety. Czy to jednak działo się naprawdę? Głos pani brzmiał czysto, spokojnie jak lektor dograny w studio. Czy produkcja i Waldek poszłaby na taką ustawkę? Raczej nie, Waldek z obawy o wyjazd kandydatek i reputację. produkcja z obawy o konsekwencje gdyby wyszło na jaw, że to ściema. Na razie burza przeszła bokiem. Czego tu jest za mało? Wszystkiego. Przez wątek z telefonem akcja nie posunęła się w ogóle do przodu. No i na razie kandydatki przyjęły kwestię „tej czwartej” dość spokojnie, ale kto wie co będzie dalej…
U Anny jesteśmy na etapie chłopaków u cioci na koloniach. Panowie się bawią, Anna się bawi, ale nie dzieje się nic istotnego. Czego tu brakuje? Jakichś chwil we dwoje, nawet nie randek tylko po prostu rozmów, bo roztrząsanie pewnych kwestii w grupie czterech osób dobre nie jest.
Sytuację Agnieszki można skwitować tak: kobieta wie czego szuka, ale nie potrafi tego zdefiniować. Osoba mała ciałem, wielka duchem, silna psychicznie, szuka partnera lub kogoś, kto by nawet przełamał jej dominację. To by było dość trudne, bo ten ktoś musiałby wprowadzić się do JEJ domu, na JEJ gospodarstwo i rozmawiać z nią jak równy z równym. Ale nie takie rzeczy już się zdarzały. Tu raczej się nie zdarzą, bowiem Aga zaprosiła do siebie zazdrosnego romantyka, porzuconego jajcarza i spokojnego faceta z dużym bagażem dzieci. Żaden z nich do niej nie pasuje psychicznie. Ale z drugiej strony – to ona ich wybierała. Tu jest potrzebny silny facet, silny nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie.

23. Dopisuję jeszcze jedną rzecz – trzeba podkreślić znaczenie „życia nocnego”, bo już ileś osób w programie o tym wspomniało. Kiedy wyjeżdżają kamery mamy rozmowy, przytulasy, poznawanie się. My tego potem nie widzimy. Ale to jest i to rzutuje na to, co się później dzieje.

Za tydzień: kolejne randki.

(Wyświetlono 2 670 razy, 1 dzisiaj)

Marcin Brixen

Jestem z Poznania, jestem inżynierem.

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Nika
    To był brat Anny a nie Dominik. Irek od Agnieszki nie ma gromadki dzieci, to Kuba od Anny je ma :p
  2. Harles
    To nie był głos kobiety z którą rozmawiał Waldemar. Pod rozmową był napis, że nagranie na podstawie notatek.
  3. Fibi
    Trafne obserwacje choć z jedną nie do końca się zgodzę. Dla Artura temat przeprowadzki jest naprawdę istotny a mają tylko 5 dni i dlatego tak wałkuje z Olą ten temat. Akurat mnie nie dziwi że chce ją odesłać. Tak jak wspomniałeś, wie czego chce a chce żeby jego wybranka przeprowadziła się do niego. No i tak jak Harles wspomniał, rozmowa Waldka z kobietą była odtworzona, dlatego słyszymy sztuczny głos „lektora”.
  4. Ika
    A mnie zastanawia czy u Waldka coś nie pierdyknie. Bo albo produkcja chce trzymać widzów w napięciu i dlatego 3 odcinek to u niego nadal pierwszy dzień na gospodarstwie albo coś się tam posypało.

Leave a Reply