Rolnik szuka żony, odcinek 13/7, świąteczny

No to po kolei.
1. Odcinek świąteczny w czasach pandemii polegał na tym, że prowadząca odwiedziła rolników w ich środowisku naturalnym.
2. Mizerię tej edycji potwierdza to, że trzeba było sięgać po rolników z innej edycji. Ale czyż wszyscy rolnicy to nie jedna rodzina?
3. Rolnicy przekazywali prezenty dla fundacji „Zdążyć z pomocą” na ręce prowadzącej.
4. Paweł. Bez zmian. Sielanka, wszystko dobrze. Pokazano też córeczkę Marty. Snują plany na przyszłość, przeprowadzka do Pawła. Razem z prowadzącą pojechali kabrioletem ściąć choinkę.
5. Magdalena. Ach. Ona jest ciepła, on jest ciepły i potrafi zadbać o nią. Przeznaczenie i tak dalej. Wspólna choinka, magia świąt. Magda już mieszka u Kuby. Prowadząca zadała to pytanie – jak to, miał być kandydat przeprowadzający się rolniczki, a tu odwrotnie? A bo to można planować, zaśmiała się Magda. Kuba jasno postawił sytuację i tyle. No. Największe marzenie na przyszły rok? Kuba milczał, a Magda powiedziała że wytrwać w związku.
6. Mikołaj. Momencik, zaraz, jaki Mikołaj??? Ano ten z 4 edycji, który szukał szczęścia w programie a znalazł za płotem u sąsiadki, którą znał całe życie. Marta mówiła o szacunku i miłości. Mikołaj – że Marta świetnie odnalazła się w pracy w winnicy. A poza tym wspólne herbaty i rozmowy.
7. Piotr. Jaki Piotr??? Ano ten też z 4 edycji. Nadal mieszka z Kasią i mają synka Aleksa. Jak sam mówi – stał się bardziej rodzinny. A Kasia to potwierdza. Takiego, rodzinnego życia chciała.
8. Gosia, ponownie edycja nr 4. Spotkanie przez internet. Mają z Pawłem drugie dziecko, córeczkę.
9. Jeszcze jedna para – Katarzyna i Dawid – para „poboczna” z edycji nr 3. Poznali się jakby na uboczu programu, było kandydatami rolników, po prostu wracali z nagrań wspólnie i skończyło się zauroczeniem, związkiem i obecnie mają dziecko.
10. Seweryn (edycja 6) i Magda. Kolejne spotkanie przez internet. No to jak, zdradźcie plotki na wasz temat. Chyba będzie ślub.
11. Marek – edycja 3 – i jego partnerka Julia. Żyją razem, mają synka, który ich bardzo zmienił i scementował ich związek. Nie było dorosłego syna Marka, który w tamtej edycji grał bardzo ważną rolę
12. No Bardowscy musieli być. Grzegorz i Ania budują nowy dom.
13. Nie było Roberta z drugiej edycji.
14. Na końcu prowadzącą zawiozła prezenty do fundacji. Dostaliśmy życzenia, ale nie było zaproszenia do kolejnej edycji. I to by było na tyle.

Rolnik szuka żony, odcinek 12/7, finał

No to po kolei.
1. A zatem dziś mieliśmy grande finale siódmej edycji, przez wielu określanej jako najsłabsza. Zobaczymy ile osób będzie go oglądać pomimo tego, że TVP starało się maksymalnie skołować widzów dwukrotnie zmieniając godzinę emisji. Być może chodziło o to, by jak najmniej osób widziało ten odcinek, gdzie mamy raptem jeden związek pełnoprawny i jeden dosztukowany.
2. Rolnik szuka żony, czyli Paweł. Tam faktycznie poszło tak jak trzeba, chociaż niewiele brakowało, aby skończyło się fiaskiem. Na razie jest sukces i nawet dwie pozostałe kandydatki życzą im szczęścia. Plany na przyszłość na razie ostrożne, ale może przez to realne.
3. Kosmetyczka szuka rolnika, czyli Magda. No i program zrobił się zupełnie na opak. Szczęśliwy wybranek miał się przeprowadzić do niej na gospodarstwo, tak? Tymczasem ani Magda nie pracuje na gospodarstwie (no, okazyjnie pomaga) a i jak przyszło co do czego to sama przeprowadziła się do kandydata. Pardon, planuje przeprowadzkę, chociaż internet twierdzi co innego. Jaki więc sens miało np zapraszanie barmana z Sopotu? Mieliśmy pojedynek – trójka kandydatów vs Magda i prowadząca. Panie gruntownie się przygotowały i przeryły social media panów. Mateusz – po co przyjechałeś? On szuka szalonej dziewczyny, a ona rodziny – to pasuje? Drugi atak poszedł na Adama – że poznał kogoś przed programem i dlatego był wycofany. Tak, poznał kogoś, ale spotkał się z nią tylko raz i to była koleżanka. Ale wtedy już nie byłeś zainteresowany Magdą? Byłem. Ale byłeś w związku z tamtą dziewczyną! Wtedy nie, teraz jest związek, po programie. Najskuteczniej bronił się Paweł w myśl zasady najlepszą obroną jest atak. I po tej przykrej nawałnicy oskarżeń przeskoczyliśmy gładko w idyllę z Kubą. Ba, Magda już jest gotowa przeprowadzić się do Kuby. Pierścionek wybrany, zaręczyny w planach. Internet huczy od plotek.
4. Rolnik szuka pracownika, czyli Maciej. Pomimo wielu pięknych słów okazało się, że głównym kryterium doboru była praca przy czereśniach. Serce naszego doktoranta skradła pracownica TVP Białystok, ale z tego też chyba nie będzie owoców. W programie związku też nie stworzył. Wybrał Ilonę i na tym praktycznie wszystko się skończyło. Była co prawda wymarzona randka w górach, ale to wynikało z umowy z programem. Co tu dużo mówić. Nie wyszło. No, nie wyszło. Nie było chemii, westchnął Maciej. Uważam, że jedna strona oszukiwała, powiedziała Ilona i się rozpłakała. Monika z początku była faworytką, ale Maciej jej wbijał ciągle szpilki. No i zmienił faworytkę. Faworytka Ilona stwierdziła, że trzymał ją na dystans, że nie było uczucia, niczego. Prowadząca dusiła Macieja czy jeszcze da radę podratować ten związek. Maciej może tak, tak… Ilona stwierdziła, że robi jedno, mówi drugie, nie angażuje się. Nie chce kontynuować związku. Czy Maciej kontaktuje się z kimś? Tak, coś tam pisze, coś tam dzwoni, ale jeszcze się nie spotkał z nikim.
5. Rolnik szuka samego siebie, czyli Dawid. Nałożenie dwóch czynników, czyli niezdecydowania Dawida i temperamentu kandydatek (zwłaszcza Magdaleny robiącej pokazowo z igły widły) doprowadziło do spektakularnej katastrofy. Na dodatek na oczach rodziny Dawida, która nie mogła uwierzyć jak w kilka dni idylla zamienia się w dramat, jak dziewczyny nagle zaczynają płakać, oświadczają, że mają wszystkiego dość i pragną tylko wyjechać. I nie ma żadnych szans by cokolwiek się udało. WTF??? pytała się rodzina siedząc w kuchni podczas gdy Dawid, niczym Wilk w elektronicznej gierce próbował łapać spadające jajeczka. Nie dał rady i wszystkie kandydatki mniej lub bardziej rozżalone wyjechały zrażone tekstem „może nikogo nie wybiorę”. No i spełniło się – nie wybrał. Spotkanie – Agnieszka i Magda były na miejscu a Martyna była online. Okazało się, że praprzyczyną całej dramy było to, że Dawid i Martyna przegadali całą noc – tą pierwszą podczas pobytu dziewczyn. Agnieszka ponoć najbardziej naskoczyła potem na Martynę i to było to co spowodowało, że Martyna zrezygnowała z programu. Mam pewne podejrzenia, że to kandydatka. Magdalena próbowała czyścić sobie pole do ataku nastawiając jedną panią przeciw drugiej, bo to ona najbardziej zyskiwała na tej całej awanturze. Agnieszka przeprosiła teraz Martynę za swoje słowa i sama podjęła decyzję o wyjeździe. Teraz żałuje, że tak szybko wyjechała. Dawid niczego się nie nauczył. Z Martyną miał kontakt, ona zapraszała go na kawę. Tylko on nie przyjechał. „chłopaku! Co ja mam jeszcze zrobić?” Martyna nadal jest jego faworytką. Ale i z Agnieszką nie zamyka sobie kontaktu, bo „ma zgrabną figurę mimo, że lubi zjeść”. Z Magdaleną nie było obietnic dalszego kontaktu – może dlatego, że nie padła takowa propozycja z jej strony. Dawid robi wrażenie takiego potakiwacza.
6. Mundurowy emeryt szuka haremu, czyli Józef. Typowy wątek typowego seniora. Łzawa wizytówka – samotność, ach ta straszna samotność – listy – przyjazd kandydatek – jestem w niebie – dotykanie, ocieranie, flirty razy trzy – część kandydatek obraża się i wyjeżdża wcześniej – nadchodzi czas wyboru – senior panikuje i wycofuje się – wybiera kogoś jeśli ktokolwiek mu został – rezygnuje z kontaktu i dalszej znajomości – samotność, ach ta straszna samotność – listy – panie mimo wszystko nadal chcą – on już nie. Tak jest co roku, i pomimo próśb widzów i pomimo utworzenia osobnego programu dla seniorów nadal w Rolniku pojawia się ktoś taki. Podobnie jak w przypadku Dawida jedna z pań – Ewa – była zdalnie (telefon), Grażyna i Apolonia były na miejscu. Dla Józefa nadal istnieje tylko Apolonia i ten jej celny strzał, który sprzedała mu na randce. Apolonii nie podobało się, że rzucał się na nią z łapami, (jak wybrać kobietę nie dotykając jej? Pytał Józef. Jeśli nie chcesz żebym cię dotykał to po co przyjechałaś?) i krótko Józefa ustawiła do pionu. Grażyna może powiedziała ze dwa zdania i obie panie przyznały, że najbardziej był zainteresowany Ewą. Ewa stwierdziła, że traktował wszystkie równo czym potwierdziła, że najlepiej pasowała do Józefa. Józef jeszcze Apolonię przepraszał, jeszcze coś tam próbował, ale Apolonia krótko – podziękowała i tyle. Józef jednak nie rezygnuje. Co prawda nie jest już zainteresowany ani Ewą ani Grażyną ale nie poddaje się i będzie szukał żony aż znajdzie.
7. Pani prowadząca poinformowała, że kamery nie towarzyszą uczestnikom 24 h na dobę tylko 12. Żebyśmy sobie nie myśleli.
8. Rady dla przyszłych uczestników. Paweł: „skupić się na zaproszonych osobach a nie na innych osobach, które się z nami kontaktują bo to nas rozprasza”. Magda: „dobrze wybierać” (hehe), Maciej „być sobą i nie udawać” (hehehe), Józef: „nie poświęcać więcej czasu jednej faworytce”. Dawid nie miał dobrej rady więc podpiął się pod Pawła.
9. W przyszłym roku czeka nas kolejna edycja Rolnika.
10. A jeszcze wcześniej, bo 3 stycznia, stratuje 3 edycja „Sanatorium Miłości”.

Rolnik szuka żony, odcinek 11/7

No to po kolei.
1. Dzisiaj były wymarzone randki.
2. W przypadku Macieja i Ilony ich związek raczej nie układa się po myśli żadnej osoby z tej pary. Zapewne Ilona inaczej sobie wyobrażała kontakt z Maciejem, bo przez dwa tygodnie przed rewizytą w ogóle go nie było. Nic dziwnego, wtedy ponoć na topie była pani z TV Białystok. Maciej zadzwonił dopiero dzień przed rewizytą. On też zapewne inaczej wyobrażał sobie relacje z Iloną, bo ta pomimo jego delikatnych sugestii nie chce przyjechać pracować u niego w sadzie. Bo podobno pracuje po południu. Co za problem? Zdąży, jeśli przyjedzie do Macieja na piątą rano i już. Podejście Macieja do kobiet, człowieka piszącego doktorat, nasuwa myśl jakie miał podejście zanim został magistrem.
3. Magdalena. Krążą różne teorie spiskowe, no to warto przypomnieć fakty. Kandydat z dogrywki czyli Kuba a) napisał list, b) miał być w dziesiątce zaproszonej na pierwsze spotkanie c) nie przyjechał jednak bo coś mu wypadło. Zatem mocno naciągając strunę mamy kandydata z programu. Czy był jakiś kontakt między Magdą a Kubą równolegle do  pobytu kandydatów – trudno powiedzieć. Jednak tempo rozwijania się uczucia jest podejrzanie szybkie ( były już takie przypadki, Karol i Jagoda albo Piotr i Kasia). No i wystarczy porównać podejście samej rolniczki. Swoich kandydatów traktowała chłodno i na dystans niczym Scarlett O’Hara Afroamerykanów na swojej plantacji. A do obecnego wybranka oczy jej się śmieją jak kotu na widok przysmaku. Różnica w zachowaniu jest kolosalna. Nie należy więc potępiać chłopaków, którzy być może po przybyciu zorientowali się w sytuacji i dali sobie spokój. Niemniej jednak teraz mamy Kubę, co jest wszystkim na rękę, a produkcji najbardziej.
4. Magda. Na randce wróciła oczywiście do swojego konika czyli do zakładania rodziny. Planuje już nawet ilość dzieci z Kubą. Tempo ich związku jest piorunujące. Trzymanie za ręce, chichranie się, pocałunki. Warto zwrócić uwagę na to, że część randki odbyła się w restauracji, do której przyszli z własnym ciastem (wypiek Kuby). Gdzież tam do niego kandydatom, którzy musieli korzystać ze ściągawek by zrobić placki ziemniaczane. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, mianowicie na szybką gotowość wyprowadzki Magdy do Kuby. Otóż gospodarstwo jej rodziców ma przejąć jej brat, a Magda tak naprawdę pracuje w mieście jako stylistka paznokci. I jej związek ze wsią można zdefiniować jako nie „jest” a „bywa”. Zamiast rolniczką trafniej jest nazwać ją córką rolnika. Cóż, Kuba ma to, czego nie mieli pozostali kandydaci. Jedni nazywają to błyskiem w oku, inni wakatem na gospodarce.
5. Maciej. Zaprosił Ilonę gdzieś w góry, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody zwiedzili park linowy. Ilona nie była z początku zachwycona, ale jakoś się przełamała. Chociaż tyle wyniesie z tej znajomości. Bo kiedy Ilona mówi, że chce by związek się rozwijał, to Maciej poleciał Józefem i zaczął coś o konieczności zgrania charakteru. Warto aby przyszłe Dawidy obejrzały tą randkę i nauczyły się części zachowania Macieja na pamięć. Otworzyć drzwi, dosunąć krzesło, powiedzieć komplement – podstawa. Dalszej części randki się nie uczyć. Kiedy Ilona spytała czego Maciej oczekuje od niej jako od kobiety Maciej zaczął kluczyć i uciekać. Tak nie robimy. W tym miejscu jest potrzebna konkretna deklaracja. Już pojawiły się pierwsze rozbieżności co do formy dalszego kontaktu. Maciej preferuje telefon, żeby zadzwonić (właśnie – przytaknęła Ilona, do której Maciej nie dzwonił przez dwa tygodnie) albo wysłać SMS. Ilona stawia na kontakt osobisty. Maciej nie byłby sobą, gdyby nie wtrącił czegoś o pracy. Tym razem napomknął, że Ilona nie musi się jej obawiać. Bo jest lekka. Będziemy się spotykać? Będziemy. Będziemy? Chyba będziemy…
6. Paweł. Bardzo fajnie pokazano randkę jako kilka scenek o zupełnie różnym charakterze. Było i eleganckie wyjście na miasto i dynamiczna wspinaczka na ściance. Bez zabezpieczenia. Spokojnie – chodziło o te wszystkie linki i haczyki, a nie o… No i Paweł musiał Martę asekurować ręcznie za… No… Tego… Były to sceny do których łkało serce niejednego do rolniczego seniora. Józef pewno nagrał to sobie na VHS i zedrze taśmę do białości od oglądania w kółko. Paweł i Marta dużo się razem śmieją, co dobrze rokuje.
7. Dawid. Tak, płakał. Prowadząca przyjechała do Dawida, spotkała się z nim i jego rodziną. Atmosfera stypy. Nie wyszło. No nie wyszło. Dlaczego nie wyszło? Może i dobrze, że od razu nie wyszło, niż gdyby miało nie wyjść później. Listy. Podobno produkcja listy miała zabierać rolnikom. Dawid jednak je dostał i miał przeglądać. Ma się otworzyć i wyjść do ludzi.
8. Józef. Józef również ma się otworzyć i wyjść do ludzi. Prowadząca wreszcie do niego dotarła. Nasz emerytowany Borewicz do tej pory przeżywa kosza jakiego dostał od Apolonii, która przejrzała go na wylot. Pozostałe panie nie istnieją. Ciekawe jak się czuję Ewa, która każdym swym atomem dawała Józefowi znać, żeby ją wybrał. Józef, jak każdy rolniczy senior, liczył na to, że będzie miał harem w nieskończoność. Co roku ta sama bajka. Biedny szewczyk dożywa sędziwego wieku i wreszcie nadchodzi moment, kiedy sam może zostać królem. I nie dociera do niego, że to tylko na pięć dni. Tak jest za każdym razem. W każdej edycji. Panowie. Harem, babeczki i trzy pary oczu odczytujące z twojej twarzy każde pragnienie – takie rzeczy to w islamie, gdzie 77 dziewic czeka po śmierci. Na Józefa nikt nie czeka. Wzdycha, że znowu wróciła cisza, pustka, samotność. Nie ma się do kogo przytulić, z kim pójść spać. Może trzeba wyjść do ludzi. Może poznać kogoś. Może rzucić te pszczoły. Może miał za wysokie wymagania. Może nie dał jednoznacznie znać o co mu chodzi. Może to a może tamto. I tak wygląda to z każdym seniorem w Rolniku. Dorabianie wielkiej filozofii do tego, żeby sobie pomacać.
9. Mamy zatem trzy związki na trzech różnych etapach. Magda i Kuba się całują. Paweł i Martyna że śmiechem rozważają możliwość pocałunku. Maciej i Ilona ostrożnie się przymierzają do pojęć „mąż” i „żona”.
10. Za tydzień – odcinek finałowy. Wszyscy się spotkają i wygarną sobie w cztery oczy. Widać było kandydatkę Dawida Magdalenę w swoim żywiole, czyli w fochu.
11. Acha, no i oczywiście można się zgłosić do kolejnej edycji.

Rolnik szuka żony, odcinek 10/7

No to po kolei.
1. Dziś dzień randek zwrotnych, a ponieważ mamy tylko dwie pary, trzeba było czymś czas wypełnić i pokazano pozostałą, samotną trójkę. Odcinek sponsorują ziemniaki, czereśnie i płacz.
2. Józef. Typowy rolnikowy senior. He he he, końskie zaloty, macanko, harem route. I nie dociera, że trzeba wybrać jedną. I jak trzeba wybrać to nie wybiera żadnej, bo woli sam prać swoje gacie i sam siedzieć przy stole i znowu narzekać na swoją samotność i na nieodwzajemnioną miłość bo nie chce mu się zmieniać swoich przyzwyczajeń. No nie spodziewał się, że będzie musiał się tak szybko rozstać z paniami. Gdybyśmy byli w Japonii to bym powiedział, że pan Józef naczytał się za dużo mangi. Po co seniorzy idą do tego programu? Żeby być królem przez pięć dni, adorowanym przez trzy kobiety. Teraz nasz emerytowany Borewicz sam robi sobie pierogi i wspomina, wspomina…
3. Paweł. Pojechał do Marty, poznał tatę, poznał siostrę, zwierzątka domowe. Spacery, rozmowy, na razie do przodu. Coś się klei.
4. Dawid. Tak, płakał. Długa, bolesna rozmowa z Martą. Nadal nie rozumie dlaczego dziewczyny go zostawiły. „Nie otworzyłeś mi drzwi samochodu”, „zabrałeś mnie na randkę, a widziałeś że czuję się źle i nie zapytałeś jak się czuję”. Kandydatów tego typu koledzy najpierw powinni wziąć na wódkę i wytłumaczyć jak się powinno rozmawiać z kobietą. No nic, całe życie przed nim. Ale żeby się udało, muszą się spełnić dwa warunki. 1. Trafi na fajną dziewczynę 2. Wyprowadzi się od rodziców.
5. Maciej pojechał do Ilony. Oczywiście czereśnie też były. Kontaktu nie było między nimi przez dwa tygodnie żadnego (i tu rolnikowi weterani mówią: ocho). Potem była nasiadówka na podwórzu z rodzicami. Rodzice oczywiscie zasypali gradem pytań: a co, a jak, a czy na poważnie. Na poważnie, mówi Maciej, a co. Spacery, randka i tak dalej.
6. Magda. U Magdy zbiór ziemniaków. Tak, Magda ma już faceta. No musiała jakoś pokazać trzem kandydatom, że było do bani, a to najlepszy sposób. Kuba pojawił się po przejrzeniu listów. I nie jest to żadne oszustwo, bo miał przyjechać już na początku. Ale nie mógł, bo miał pracę. Kuba ma syna i Magda musiałaby się przeprowadzić do niego. I Magda powiedziała tak. W końcu jej głównym priorytetem jest założeniem rodziny.
7. No i w ten sposób mamy teraz dwie pary. Zaraz, powiecie, trzy, przecież trzeba policzyć Magdę. Już policzyłem. Odliczyłem Macieja. Bo on ponoć zamienił już Ilonę na dziennikarkę TVP Białystok. Nie, spokojnie. To już podobno też już nieaktualne.
8. Za tydzień: wymarzone randki. „Romantyczne sytuacje” mówi na wydechu prowadząca, a w tle piszcząca podczas zjazdu tyrolką Ilona. „Może się narodzą jakieś deklaracje” mówi na wydechu prowadząca, a w tle Magda i Kuba podczas pocałunku. Może.

Rolnik szuka żony, odcinek 9/7

No to po kolei.
1. W skrócie: destrukcja, trauma, love story, zaskok i chaos.
2. Magda czyli destrukcja. Wśród jej kandydatów minorowe nastroje. Adam przeżuwał stracone szanse, Paweł miał stosunek obojętny. Na grillu znajomi Magdy potwierdzili jej pytanie z tezą. Czy może nikogo nie wybrać? Może. No to viva listy! Magda ma pretensje, że kandydaci w ogóle się nią nie interesowali a Paweł grał i był nieszczery. No ale to przecież ona ich wybierała. Tym samym potwierdziła, że nie ma ręki do facetów. No i zrezygnowała z obu.
3. Dawid, czyli trauma. Klimaty między „Trudnymi Sprawami” a „Dlaczego ja?”. Wszyscy płaczą i snują się z przybitymi minami. Martyna wyjeżdża, a Dawid podziękował też i Magdzie. Magda wyznała, że mieli między sobą umowę – jeśli odmówi dwóm dziewczynom to trzeciej też nie zatrzyma (!). Rodzice Dawida nie wierzyli jak wszystko się wali na ich oczach. Trzy czynniki zaważyły zaważyły na tym co się stało. Pierwszy to rozmowy pierwszej nocy. Drugi to słowa Dawida, że może nikogo nie wybrać co spowodowało rezygnację Martyny (nawet dziś to wspominała). Trzecim czynnikiem była jedna z kandydatek, która robiła dym od samego początku, przeżywała wszystko w dwójnasób, biegała od jednej osoby do drugiej, dramatyzowała i nakręcała sytuację w nieprawdopodobny sposób. Czyli Magdalena. To ona była spiritus movens tego rozgardiaszu. Gdyby Dawid podziękował jej pierwszego dnia i zastanowił się co mówi to wszystko mogło wyglądać zupełnie inaczej. Rodzice Dawida wyglądali na solidnie wkurzonych i wcale im się nie dziwię.
4. Paweł, czyli live story. U Pawła też wszystko wisiało na włosku, ale jakoś udało mu się wyjaśnić wszystko na randce i wyboru praktycznie dokonał poprzednim razem.
5. Maciej, czyli zaskok. Maciej dokonał wyboru dziś i ku zdumieniu wszystkich odstrzelił swoją sąsiadkę z Ziemi Złotowskiej Monikę. Wybrał Ilonę. Chociaż od pewnego czasu widać było, że punkt jego zainteresowań ulega przesunięciu z jednej pani na drugą.
6. Józef, czyli chaos. U Józefa było dość groteskowo. Bowiem z samego rana Apolonia oświadczyła, że wyjeżdża. Grażyna przypomniała sobie, że ona od wczoraj też wyjeżdża. I tak oto osłupiały Józef, który grał na czas i flirtował z trzema paniami naraz nagle zorientował się, że już po wszystkim. Że został z Ewą, która najbardziej mu się podobała, i która najbardziej ku niemu ciążyła. Apolonia i Grażyna poszła się pakować, a Józef został przy stole z Ewą i czekały go dwie najtrudniejsze minuty w tym roku. Musiał jej podziękować i odesłać do domu. Bo oczywiście zamiast ją wybrać zrobił to co każdy senior w Rolniku czyli też z niej zrezygnował! Powiedział po prostu, że się nie zakochał i tyle. I tak po długim krążeniu po labiryncie dotarliśmy do punktu wyjścia. Po co w ogóle był ten facet w tym programie?
7. Może to wpływ obecnych ekspresowych czasów, gdzie wszystko jest na kliknięcie guzika, ale kandydatki wręcz oczekują by sprawy się rozstrzygnęły już na drugi dzień po przyjeździe. Nie ma gry do końca w trzy kubki. Żadnych „fałszywych nadziei” i tak dalej.
8. Zastanawiające jest jak wiele osób – i z tych wybierających i z tych wybieranych – decyzję na „nie” uznało za ulgę, za coś pozytywnego. Być może trzeba zmienić nazwę programu na „Rolnik NIE szuka żony”?
9. Za tydzień: rewizyty. Ponieważ mamy tylko dwie pary, nie starczy to oczywiście na cały odcinek. Pojawią się też i pozostali rolnicy. Pokazano płaczącego Dawida, zadowoloną Magdę i Józefa jak siedzi sam przy stole i coś je. I te trzy obrazki dobrze oddają te osoby i ich udział w tym programie.

Rolnik szuka żony, odcinek 8/7

No to po kolei.
1. Sytuacja dojrzewa. Trudno jest zrealizować wariant, który wcześniej był wręcz obowiązkowy – że trójka kandydatek zostaje do końca, nie ma żadnej faworytki, rolnik wybiera na samym końcu i mamy wielkie zaskoczenie. Nie. Teraz praktycznie u każdego rolnika mamy eliminację już od przyjazdu na gospodarstwo.
2. Generalnie faceci kompletnie nie rozumieją kobiet i nie znają ich oczekiwań. A Paweł (kandydat) to lepszy manipulator.
3. Ponieważ każda reguła ma wyjątek to u nas wyjątkiem jest Paweł (rolnik). Praktycznie podjął decyzję na trzeciej randce. Zdecydował, że nie ma co przeciągać sytuacji i po powrocie z randki podziękował dwóm pozostałym kandydatkom. Dziewczyny przyjęły wiadomość wręcz z wdzięcznością i wyjechały w atmosferze zgody i przyjaźni.
4. Magda, której zostało już tylko dwóch kandydatów, wybrała się na randkę z Adamem a potem z Pawłem. Paweł grał, grał i przegrał. Magda wyraźnie celuje w Adama. I tu najlepiej widać różnicę pomiędzy kobietą a mężczyzną w wieku lat 30. Nazywa się to zegar biologiczny. Magda już myśli o rodzinie, dziecku, za rok, za dwa lata. Adam szuka pomysłu na siebie. Może rolnik? A może fryzjer? Paweł zrobił niezłe zagranie na koniec, kiedy wrócił z randki, oznajmił Adamowi, że wszystko skończone i czas się pakować. Adam wstał i poszli się pakować. Nakryła ich na tym Magda i spytała czy się pakują. „Nie, tylko się przebieram” odparł Paweł. Trzeba było widzieć minę Adama. Nie wiem co kombinował Paweł, czy nie chciał „wywieźć” konkurenta z programu (razem wyjeżdżają, on zawraca i wraca) ale mu się to nie udało. Magda potwierdziła, że nie ma ręki do facetów.
5. Dawid ostro walczy o tytuł „Jak najbardziej zniszczyć program”, a konkurencja jest ostra, wystarczy wspomnieć Marka z V edycji. Najpierw były nierozważne rozmowy w nocy z jedną z kandydatek, które duże popsuły, potem Dawid pozwolił by atmosfera siadła kompletnie. Dobił wszystko kompletnie mówiąc swoim dwóm kandydatkom, że jest możliwość, że nie wybierze żadnej. Po czym zaprosił jedną z nich randkę. Atmosfera była jak na stypie. Dawid próbował jeszcze ratować sytuację kwiatami, rozmową, ale słabe to było. Naciskał skołowaną dziewczynę pytaniami o szanse, i tak dalej. Dawid się podłamał i uważam, że tego telewizja już nie powinna pokazywać.
6. U Józefa Grażyna stwierdziła, że wyjeżdża, bo czuje się urażona. Potem Józef pojechał na randkę z Apolonią. Pani Apolonia zaserwowała mu poważną, długą i mądrą rozmowę i tym samym pogrzebała resztę swoich szans. Kiedy wrócili do domu Grażyna nadal była i nadal twierdziła, że wyjeżdża.
7. A u Macieja był już grill, znajomi i podpowiedzi kogo wybrać.
8. Za tydzień: mecz. Za dwa tygodnie: kolejne grille i wybory.

Rolnik szuka żony, odcinek 7/7

No to po kolei.
1. Magda. Po wyjeździe duszy towarzystwa program wrócił na właściwe tory. Obaj panowie zaczęli walczyć o jej względy, skradzione całusy, trzymanie za rękę. Magda poczuła się na tyle pewnie, że zmusza chłopaków do gotowania. O dziwo zaktywizował się Paweł i próbuje przejąć inicjatywę. Paweł jak w przypadku konkurencji z turlaniem opon – nie oszukuje, ale też nie gra fair.
2. U Dawida sytuacja z groteski przechodzi w farsę. Dawid pojechał na randkę z jedną kandydatkę, która była tak wściekła, że nie chce tworzyć z nim związku. Ale sama nie odejdzie. Napiera na Dawida aby ją odesłał do domu. Ale trafiła na twardego zawodnika. Dawid jest niezłomny w swym niezdecydowaniu i nie wykona żadnego ruchu. Dawid pyta kandydatkę czy jest na tyle silna, że zniesie jego odmowę. Ona mówi, że tak. Ciekawe co by było, gdyby powiedziała nie.
3. Nasz mundurowy emeryt Józef, który ma podejście do kobiet takie jakie ma, zabrał jedną panią na randkę. Pani bardzo chce być wybrana. Tak bardzo, że mówi Józefowi, że ceni go za inteligencję. Litości. Pani wylała kilka swoich żali i zażądała wyraźnego sygnału. A przecież wiemy, że w żadnej edycji żaden senior nie stworzył związku.
4. Paweł dostał mentalnego plaskacza od jednej z kandydatek za swój dowcip z poprzedniego odcinka. Pani zabrana na randkę się uniosła i chce wyjechać, ale… Jest szansa, że wróci. I nie byłoby problemu, gdyby nie była faworytką Pawła. Paweł już ją praktycznie wybrał i przez całą drogę powrotną z randki kombinowali we dwójkę co zrobić z pozostałymi dziewczynami i niczego nie wymyślili.
5. U Macieja sytuacja jest tak jasna, że nawet pozostałe dziewczyny to widzą i pytają czy już mają jechać do domu. Pojechała Ewelina. Łzy, smutek, rozmowa o uczuciach. Maciej jednak czaruje i drugiej ściemnia, że najbardziej mu się podoba.
6. Tekst odcinka: Magda, kandydatka Dawida, po powrocie z randki w mini i skórzanej kurtce: czas przebrać się w coś normalnego.
7. Osoba odcinka: mama Dawida: zaakceptuję każdą dziewczynę, którą wybierze mój syn.
8. Za tydzień: jeszcze więcej randek.

Rolnik szuka żony, odcinek 6/7

1. No to po kolei.
2. Program rozpadł się na pięć osobnych programów. Co poszło nie tak?
3. Magda z osłupieniem patrzy jak dwaj faceci, którymi jest zainteresowana, w ogóle nie zwracają na nią uwagi. Biorą udział w programie „Pamiętniki z wakacji” i czelendżują się nawzajem. Akurat trzeci facet jest nią zainteresowany. Ale ona nim nie – przynajmniej do tej pory. Nie, nie napiszę kto wygrał turlanie opon, ale bardzo to zaważyło na tym co było dalej. Podczas zbierania stonki Magda próbowała po kolei nawiązać kontakt z każdym z nich po kolei. Przede wszystkim z Adamem. Adam grzecznie odpowiadał, ale ostrożnie. Barman z Sopotu poszedł bawić się stonkami. Paweł ją koncertowo zignorował. Rezultat – kobiece łzy. Magda liczyła na jakąś inicjatywę że strony swoich kandydatów a tu zero. No ale przecież sama kazała im zbierać stonkę, więc nie ma co się dziwić, że panowie skupili się na zadaniu. Rolniczka narzekała, że mogłaby ich odesłać od razu do domu, bo się wcale o nią nie starają. No ale sama ich wybrała… Barman został odstrzelony. Ucieszył się, zgodził i tak zaczarował, że nawet Magda się zaśmiała. Niemniej jednak na koniec stwierdziła, że skoro dusza towarzystwa pojechała do domu, to może do pozostałych dwóch dotrze, że to jest jej życie i trzeba podejść poważniej i się nią zainteresować.
4. Józef – jak wszyscy wiedzą – rolnikiem jest od niedawna a wcześniej był policjantem (za Super Tygodniem). Nasz mundurowy emeryt fachowo zagania i osacza trzyosobowy tłum. Musi mieć wszystkie panie cały czas na oku, bo panie nie darzą się sympatią. Delikatnie mówiąc. Józef wyrywa panie niczym Borewicz. Tu dotknie, tam spojrzy. Mamy zatem „07 zgłoś się” 40 lat później.
5. Dawid. Przytłaczająca atmosfera porażki, intrygi i zniechęcenia. Jedna pani nakręcilłą ogólną histerię tak mocno, że druga, Agnieszka, zrezygnowała. Dawid się podłamał, mimo, że jego faworytka pozostała. Wszyscy się popłakali. Dawid powiedział, że chciał Agnieszkę poznać lepiej, ale poprzedniego wieczoru powiedziała mu kilka niemiłych rzeczy, m. In. że przyszedł do programu by się pokazać. Za to mama Dawida jest „wspaniałą kobietą”. Pozostałe dwie panie siedzą przy stole i wzdychają, że już nie wiedzą co jest prawdą a co nie. Słabo to wszystko wygląda.
6. Paweł zaczyna dostrzegać, że między jego kandydatkami nie układa się idealnie i rywalizują. Zaprosił Agnieszkę na randkę by rozmawiać o pozostałych dwóch paniach. Usilnie starał się podpowiedzieć dziewczynie, że do siebie nie pasują, ale ona jakoś nie mogła na to wpaść. Okazało się, że bardzo istotna jest kwestia wiary, co do której Paweł się rozczarował, a o której nie było mowy w liście.
7. Maciej. Ewelina, która ostatnio wygrała konkurs zbierania owoców mogła w nagrodę poprowadzić traktor. Kiedy panie chciały sobie poleżeć i odpocząć Maciej delikatnie zasugerował, że na wsi w sezonie się pracuje a nie leży na hamaku. Dziewczyny usiadły więc na schodach.
8. Odcinek zakończył się tzw cliffhangerem – czy Paweł odeśle teraz trzecią kandydatkę do domu? Nie, bo w następnym odcinku będą na randce.
9. Za tydzień: kolejne randki.

Rolnik szuka żony, odcinek 5/7

No to po kolei.
1. Obowiązkowo mieliśmy pobudki i nudesy.
2. U Magdy klasycznie. Krówki, sianko, walka samców alfa. Wszyscy robią wszystko wspólnie, łącznie z gotowaniem. Mateusz fantastycznie się sprawdza w programie „Rolnik robi show”. Panowie poznają życie na wsi. Ojciec Magdy siedzi w tle i obserwuje wszystko zza ciemnych okularów. Ciężko być zięciem Chucka Norrisa.
3. U Macieja mieliśmy odstraszanie szpaków w sadzie trąbkami i petardami. Aby ukrócić ewentualne plotki o faworyzowaniu Moniki, Monika została odesłana na ambonę i opowiadała jak to Maciej woli inne kandydatki od niej, a Maciej z pozostałymi dziewczynami spacerował wśród drzew. Zbieranie owoców, miła atmosfera.
4. Za to u Józefa atmosfera jak w bunkrze Hitlera wiosną 1945. Okazało się, że wieczorem poprzedniego dnia zadzwoniła do Ewy jej koleżanka i poprosiła Józefa do aparatu. Ewa podała mu telefon, a koleżanka zaczęła gorąco Ewę zachwalać. Pozostałe kandydatki są mocno wkurzone, a i Józef był tym trochę zniesmaczony. Józef potem zarządził zbiorowa gimnastykę. O dziwo bez dotykania. Długo nie wytrzymał. Nawet banalne oglądanie zdjęć wykorzystał do puszczenia rąk w ruch. Jedna pani ewidentnie w niego celuje.
5. U Pawła dziewczyny przyzwyczajają się do Basiek. Paweł szybko zaprosił na randkę Natalię. Przy stoliczku w plenerze. Kiedy wrócili dziewczyny nie wytrzymały i zaczęły ją zasypywać pytaniami. A co, a jak…
6. Poprzedniego wieczora Dawid miał długą rozmowę sam na sam z Martyną i pozostałe kandydatki mają o to żal. I Dawid zrobił błąd. Zamiast od razu zrobić zebranie i wyjaśnić wszystko brał po jednej dziewczynie na traktor. A pozostałe dwie siedziały w zbożu, snuły plotki i nakręcały się nawzajem. Atmosfera taka, że strach się odwrócić plecami by nie przyjąć noża pod łopatkę. Dwie pozostałe panie myślą o wyjeździe.
7. Będzie kolejna edycja rolnika, zapraszają do przysyłania zgłoszeń.
8. Za tydzień: dowiemy się kto u Magdy wygrał wyścig w turlaniu opon.

Rolnik szuka żony, odcinek 4/7

No to po kolei.
1. Józef dwa tygodnie temu narzekał, że rodzina się go wyrzekła. Tydzień temu zobaczyliśmy dlaczego.
2. W zeszłym odcinku Józef tak dał do pieca, że widzowie dali swój upust w komentarzach pod postem o nim. Produkcja zdecydowała się post usunąć. Widzowie dali swój upust w komentarzach pod kolejnym postem.
3. Jeśli poziom seniorów będzie dalej tak ewoluował to w następnej edycji rolnik zaproponuje seks w krzakach na pierwszej randce. I któraś z pań się zgodzi.
4. Magda bierze chyba udział w programie „Rolnik bierze rozwód po raz drugi”. Oczy jej się rwą do barmana z Sopotu, który pierwszy raz przyjechał na wieś i pyta czy ziemniaki sadzi się z nasion. Ma jednak tatuaże i wprowadza fajną atmosferę. Czy jednak odnajdzie się na wsi ze swoim hobby czyli imprezowaniem ze znajomymi po restauracjach?
5. Maciej tak bardzo faworyzuje Monikę, że chyba ktoś mu coś powiedział i zaczął coś teraz bąkać, że wybór nie będzie taki oczywisty.
6. Pierwszy raz przyjechał ktoś z plecakiem.
7. Mieszkania. U Magdy wszyscy panowie w jednym pokoju. U Pawła panie w osobnym budyneczku, więc Paweł przeprowadził się do nich żeby być bliżej. U Dawida układ 2-1. U Macieja każda pani osobny pokój.
8. Rolnicy witali w towarzystwie rodzin. Kwiaty, prezenty, całusy w rękę.
9. Czy Maciej od niedawna zna Monikę? Życzliwi opowiadają, że nasz doktorant spod Złotowa lajkuje w internecie zdjęcia aktualnej dziewczyny Seweryna spod Złotowa z poprzedniej edycji. Autorką zdjęć jest pewna nauczycielka ze Złotowa. Taki przypadek.
10. Magdalena też jest spod Złotowa. Mam wrażenie, że ta ziemia posiada w programie nadreprezentację.
11. Dziewczyny u Dawida bardzo pilnują aby dać sobie czas sam na sam z rolnikiem. Niestety, rolnik nie zawsze potrafi to docenić.
12. Atmosfera u rolników raczej na plus, o dziwo nawet u Magdy, za to u Józefa panie starają się nie odwracać się do siebie plecami.
13. U Pawła jego brat spoglądał łakomym wzrokiem na jedną z kandydatek, a ojciec dodał trzy do trzech mówiąc, że ma trzech synów. Kandydatki też są trzy, więc…
14. W wizytówce Józefa kluczowym zdaniem jest „rolnictwem zajął się na emeryturze”.
15. Za tydzień: mecz. Za dwa tygodnie: pierwsze zgrzyty.