Rolnik szuka żony, odcinek 10/7

Rolnik szuka żony, odcinek 10/7

No to po kolei.
1. Dziś dzień randek zwrotnych, a ponieważ mamy tylko dwie pary, trzeba było czymś czas wypełnić i pokazano pozostałą, samotną trójkę. Odcinek sponsorują ziemniaki, czereśnie i płacz.
2. Józef. Typowy rolnikowy senior. He he he, końskie zaloty, macanko, harem route. I nie dociera, że trzeba wybrać jedną. I jak trzeba wybrać to nie wybiera żadnej, bo woli sam prać swoje gacie i sam siedzieć przy stole i znowu narzekać na swoją samotność i na nieodwzajemnioną miłość bo nie chce mu się zmieniać swoich przyzwyczajeń. No nie spodziewał się, że będzie musiał się tak szybko rozstać z paniami. Gdybyśmy byli w Japonii to bym powiedział, że pan Józef naczytał się za dużo mangi. Po co seniorzy idą do tego programu? Żeby być królem przez pięć dni, adorowanym przez trzy kobiety. Teraz nasz emerytowany Borewicz sam robi sobie pierogi i wspomina, wspomina…
3. Paweł. Pojechał do Marty, poznał tatę, poznał siostrę, zwierzątka domowe. Spacery, rozmowy, na razie do przodu. Coś się klei.
4. Dawid. Tak, płakał. Długa, bolesna rozmowa z Martą. Nadal nie rozumie dlaczego dziewczyny go zostawiły. „Nie otworzyłeś mi drzwi samochodu”, „zabrałeś mnie na randkę, a widziałeś że czuję się źle i nie zapytałeś jak się czuję”. Kandydatów tego typu koledzy najpierw powinni wziąć na wódkę i wytłumaczyć jak się powinno rozmawiać z kobietą. No nic, całe życie przed nim. Ale żeby się udało, muszą się spełnić dwa warunki. 1. Trafi na fajną dziewczynę 2. Wyprowadzi się od rodziców.
5. Maciej pojechał do Ilony. Oczywiście czereśnie też były. Kontaktu nie było między nimi przez dwa tygodnie żadnego (i tu rolnikowi weterani mówią: ocho). Potem była nasiadówka na podwórzu z rodzicami. Rodzice oczywiscie zasypali gradem pytań: a co, a jak, a czy na poważnie. Na poważnie, mówi Maciej, a co. Spacery, randka i tak dalej.
6. Magda. U Magdy zbiór ziemniaków. Tak, Magda ma już faceta. No musiała jakoś pokazać trzem kandydatom, że było do bani, a to najlepszy sposób. Kuba pojawił się po przejrzeniu listów. I nie jest to żadne oszustwo, bo miał przyjechać już na początku. Ale nie mógł, bo miał pracę. Kuba ma syna i Magda musiałaby się przeprowadzić do niego. I Magda powiedziała tak. W końcu jej głównym priorytetem jest założeniem rodziny.
7. No i w ten sposób mamy teraz dwie pary. Zaraz, powiecie, trzy, przecież trzeba policzyć Magdę. Już policzyłem. Odliczyłem Macieja. Bo on ponoć zamienił już Ilonę na dziennikarkę TVP Białystok. Nie, spokojnie. To już podobno też już nieaktualne.
8. Za tydzień: wymarzone randki. „Romantyczne sytuacje” mówi na wydechu prowadząca, a w tle piszcząca podczas zjazdu tyrolką Ilona. „Może się narodzą jakieś deklaracje” mówi na wydechu prowadząca, a w tle Magda i Kuba podczas pocałunku. Może.

(Wyświetlono 768 razy, 1 dzisiaj)

Marcin Brixen

Jestem z Poznania, jestem inżynierem.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Haha
    Chętnie czytam Twoje streszczenia bo nie mam możliwości oglądania tego „majstersztyku”🤭😉

Leave a Reply