Rolnik szuka żony, odcinek 12/7, finał

Rolnik szuka żony, odcinek 12/7, finał

No to po kolei.
1. A zatem dziś mieliśmy grande finale siódmej edycji, przez wielu określanej jako najsłabsza. Zobaczymy ile osób będzie go oglądać pomimo tego, że TVP starało się maksymalnie skołować widzów dwukrotnie zmieniając godzinę emisji. Być może chodziło o to, by jak najmniej osób widziało ten odcinek, gdzie mamy raptem jeden związek pełnoprawny i jeden dosztukowany.
2. Rolnik szuka żony, czyli Paweł. Tam faktycznie poszło tak jak trzeba, chociaż niewiele brakowało, aby skończyło się fiaskiem. Na razie jest sukces i nawet dwie pozostałe kandydatki życzą im szczęścia. Plany na przyszłość na razie ostrożne, ale może przez to realne.
3. Kosmetyczka szuka rolnika, czyli Magda. No i program zrobił się zupełnie na opak. Szczęśliwy wybranek miał się przeprowadzić do niej na gospodarstwo, tak? Tymczasem ani Magda nie pracuje na gospodarstwie (no, okazyjnie pomaga) a i jak przyszło co do czego to sama przeprowadziła się do kandydata. Pardon, planuje przeprowadzkę, chociaż internet twierdzi co innego. Jaki więc sens miało np zapraszanie barmana z Sopotu? Mieliśmy pojedynek – trójka kandydatów vs Magda i prowadząca. Panie gruntownie się przygotowały i przeryły social media panów. Mateusz – po co przyjechałeś? On szuka szalonej dziewczyny, a ona rodziny – to pasuje? Drugi atak poszedł na Adama – że poznał kogoś przed programem i dlatego był wycofany. Tak, poznał kogoś, ale spotkał się z nią tylko raz i to była koleżanka. Ale wtedy już nie byłeś zainteresowany Magdą? Byłem. Ale byłeś w związku z tamtą dziewczyną! Wtedy nie, teraz jest związek, po programie. Najskuteczniej bronił się Paweł w myśl zasady najlepszą obroną jest atak. I po tej przykrej nawałnicy oskarżeń przeskoczyliśmy gładko w idyllę z Kubą. Ba, Magda już jest gotowa przeprowadzić się do Kuby. Pierścionek wybrany, zaręczyny w planach. Internet huczy od plotek.
4. Rolnik szuka pracownika, czyli Maciej. Pomimo wielu pięknych słów okazało się, że głównym kryterium doboru była praca przy czereśniach. Serce naszego doktoranta skradła pracownica TVP Białystok, ale z tego też chyba nie będzie owoców. W programie związku też nie stworzył. Wybrał Ilonę i na tym praktycznie wszystko się skończyło. Była co prawda wymarzona randka w górach, ale to wynikało z umowy z programem. Co tu dużo mówić. Nie wyszło. No, nie wyszło. Nie było chemii, westchnął Maciej. Uważam, że jedna strona oszukiwała, powiedziała Ilona i się rozpłakała. Monika z początku była faworytką, ale Maciej jej wbijał ciągle szpilki. No i zmienił faworytkę. Faworytka Ilona stwierdziła, że trzymał ją na dystans, że nie było uczucia, niczego. Prowadząca dusiła Macieja czy jeszcze da radę podratować ten związek. Maciej może tak, tak… Ilona stwierdziła, że robi jedno, mówi drugie, nie angażuje się. Nie chce kontynuować związku. Czy Maciej kontaktuje się z kimś? Tak, coś tam pisze, coś tam dzwoni, ale jeszcze się nie spotkał z nikim.
5. Rolnik szuka samego siebie, czyli Dawid. Nałożenie dwóch czynników, czyli niezdecydowania Dawida i temperamentu kandydatek (zwłaszcza Magdaleny robiącej pokazowo z igły widły) doprowadziło do spektakularnej katastrofy. Na dodatek na oczach rodziny Dawida, która nie mogła uwierzyć jak w kilka dni idylla zamienia się w dramat, jak dziewczyny nagle zaczynają płakać, oświadczają, że mają wszystkiego dość i pragną tylko wyjechać. I nie ma żadnych szans by cokolwiek się udało. WTF??? pytała się rodzina siedząc w kuchni podczas gdy Dawid, niczym Wilk w elektronicznej gierce próbował łapać spadające jajeczka. Nie dał rady i wszystkie kandydatki mniej lub bardziej rozżalone wyjechały zrażone tekstem „może nikogo nie wybiorę”. No i spełniło się – nie wybrał. Spotkanie – Agnieszka i Magda były na miejscu a Martyna była online. Okazało się, że praprzyczyną całej dramy było to, że Dawid i Martyna przegadali całą noc – tą pierwszą podczas pobytu dziewczyn. Agnieszka ponoć najbardziej naskoczyła potem na Martynę i to było to co spowodowało, że Martyna zrezygnowała z programu. Mam pewne podejrzenia, że to kandydatka. Magdalena próbowała czyścić sobie pole do ataku nastawiając jedną panią przeciw drugiej, bo to ona najbardziej zyskiwała na tej całej awanturze. Agnieszka przeprosiła teraz Martynę za swoje słowa i sama podjęła decyzję o wyjeździe. Teraz żałuje, że tak szybko wyjechała. Dawid niczego się nie nauczył. Z Martyną miał kontakt, ona zapraszała go na kawę. Tylko on nie przyjechał. „chłopaku! Co ja mam jeszcze zrobić?” Martyna nadal jest jego faworytką. Ale i z Agnieszką nie zamyka sobie kontaktu, bo „ma zgrabną figurę mimo, że lubi zjeść”. Z Magdaleną nie było obietnic dalszego kontaktu – może dlatego, że nie padła takowa propozycja z jej strony. Dawid robi wrażenie takiego potakiwacza.
6. Mundurowy emeryt szuka haremu, czyli Józef. Typowy wątek typowego seniora. Łzawa wizytówka – samotność, ach ta straszna samotność – listy – przyjazd kandydatek – jestem w niebie – dotykanie, ocieranie, flirty razy trzy – część kandydatek obraża się i wyjeżdża wcześniej – nadchodzi czas wyboru – senior panikuje i wycofuje się – wybiera kogoś jeśli ktokolwiek mu został – rezygnuje z kontaktu i dalszej znajomości – samotność, ach ta straszna samotność – listy – panie mimo wszystko nadal chcą – on już nie. Tak jest co roku, i pomimo próśb widzów i pomimo utworzenia osobnego programu dla seniorów nadal w Rolniku pojawia się ktoś taki. Podobnie jak w przypadku Dawida jedna z pań – Ewa – była zdalnie (telefon), Grażyna i Apolonia były na miejscu. Dla Józefa nadal istnieje tylko Apolonia i ten jej celny strzał, który sprzedała mu na randce. Apolonii nie podobało się, że rzucał się na nią z łapami, (jak wybrać kobietę nie dotykając jej? Pytał Józef. Jeśli nie chcesz żebym cię dotykał to po co przyjechałaś?) i krótko Józefa ustawiła do pionu. Grażyna może powiedziała ze dwa zdania i obie panie przyznały, że najbardziej był zainteresowany Ewą. Ewa stwierdziła, że traktował wszystkie równo czym potwierdziła, że najlepiej pasowała do Józefa. Józef jeszcze Apolonię przepraszał, jeszcze coś tam próbował, ale Apolonia krótko – podziękowała i tyle. Józef jednak nie rezygnuje. Co prawda nie jest już zainteresowany ani Ewą ani Grażyną ale nie poddaje się i będzie szukał żony aż znajdzie.
7. Pani prowadząca poinformowała, że kamery nie towarzyszą uczestnikom 24 h na dobę tylko 12. Żebyśmy sobie nie myśleli.
8. Rady dla przyszłych uczestników. Paweł: „skupić się na zaproszonych osobach a nie na innych osobach, które się z nami kontaktują bo to nas rozprasza”. Magda: „dobrze wybierać” (hehe), Maciej „być sobą i nie udawać” (hehehe), Józef: „nie poświęcać więcej czasu jednej faworytce”. Dawid nie miał dobrej rady więc podpiął się pod Pawła.
9. W przyszłym roku czeka nas kolejna edycja Rolnika.
10. A jeszcze wcześniej, bo 3 stycznia, stratuje 3 edycja „Sanatorium Miłości”.

(Wyświetlono 591 razy, 1 dzisiaj)

Marcin Brixen

Jestem z Poznania, jestem inżynierem.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Radek
    Myślę że jeden podpunkt można byłoby dopisać w temacie prowadzącej, u której zatraca się obiektywizm i ciepło jakim ematowala w początkowych edycjach. Gdy była tłem programu niejednokrotnie ratowala swoimi wstawkami poziom programu. Obecnie trochę przykro patrzeć ja z roli słuchacza zmienia w osobę ferujaca wyroki.

Leave a Reply