Artykuł 212

W szkole trwała walka o przeżycie. Starcie miało miejsce na lekcji języka polskiego. Pani polonistka wpadła na straszliwy pomysł dyktanda.– Czy Unia Europejska zezwala na przeprowadzanie dyktand? – zastanawiała się głośno dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.– Jesteśmy w Polsce – przypomniała z namaszczeniem pani polonistka. – I jakaś tam Unia nie będzie nam… Czytaj dalej Artykuł 212

Trudna sztuka reklamacji

Hiobowskim zepsuła się pralka.– Co za szmelc – rzekł smętnie dziadek Łukaszka.– Powiedz jeszcze, że przedwojenne się nie psuły – wtrąciła złośliwie babcia Łukaszka.– Nie było pralek, była służba – rzekł z westchnieniem dziadek i założył ręce za głowę. – Zdaje się, wiesz coś o tym.– Przestańcie się kłócić – poprosił tata Łukaszka wertujący dokumenty… Czytaj dalej Trudna sztuka reklamacji

8 stycznia 2017, niedziela

Musiała sama przed sobą przyznać, że te dwa pokoje, o których wspomniała Alicji, to tak… No, nie bardzo nadawały się. Znowu poczuła na siebie złość. Po pierwsze dlatego, że zbyt pochopnie obiecała, że weźmie matkę i Alę do siebie. Mogła dać sobie jeszcze chwilę do namysłu, mogła jeszcze się z tego wycofać lub zaproponować coś… Czytaj dalej 8 stycznia 2017, niedziela

Mordercy węgla

Tak to w życiu bywa, że jak człowiek chce spotkać jakiegoś celebrytę, to nie spotyka, a spotyka wtedy, kiedy… No, w każdym razie tata Łukaszka spotkał kiedy poszedł wyrzucić śmieci do śmietnika pod blokiem.Wyszedł z bloku i zobaczył, że pod śmietnikiem kręcą się dwie osoby. Jakaś pani w stroju joggingowym i jakiś pan w stroju… Czytaj dalej Mordercy węgla

Brzoskwinie

– Pyszne. Martyna, co to jest?– Smoothie z jarmużu.– Ej, co wy tu robicie, to miało być babskie spotkanie! Wypad stąd!– Chcieliśmy zobaczyć jaki skarb Marian złowił w tej telewizji…– Mnie złowił, a co?– Bo ja tak sobie myślę, że ten cały seksualizm to jedna wielka ściema, o. Praca to jest na polu, bo z… Czytaj dalej Brzoskwinie

6 stycznia 2017, piątek

Myślałam: do cholery to chyba tylko sen. Wciąż progi i bariery zmieniają życia bieg. Bajm – Płynie w nas gorąca krew Do sąsiadki trudno było trafić. Nie geograficznie oczywiście, bo do tego wystarczyło by Anka zapukała do drzwi obok mieszkania matki. Trudno było trafić w sensie werbalnym, bo sąsiadka w kółko powtarzała kilka zdań. Że… Czytaj dalej 6 stycznia 2017, piątek