No to po kolei.
1. Produkcja poczuła się poirytowana stękaniami widzów o tym jaki to bezpłciowy sezon, że postanowiła podkręcić atmosferę i zrobić widzom thrillera ze skrótu następnych odcinków.
2. Najpierw zobaczyliśmy co u rolników a potem do każdego z wizytą wpadała prowadząca. Prowadząca miała niespodziankę – czyli na laptopie pokazywał im ich zdjęcia z przebiegu programu. A dalej każdy z rolników był zapraszany na indywidualną rozmowę z Manowską.
2. U Wiktora to, że wybrał Gosię dobrze wpłynęło na Wiktora, a najlepiej wpłynęło na mamę Wiktora. Rodzina subtelnie daje mu do zrozumienia, że powinien rozwijać tez związek „okrzyki: klękaj z pierścionkiem!”. Gosia została poproszona o odczytanie swojego listu. A mamie Wiktora wypomnieli, że bała się, że przyjedzie dziewczyna „z długimi paznokciami”. Cała rodzina bardzo chętnie przyjęła Gosię. Gosia nie może dłużej zostać, ale już zaczyna tęsknic za Wiktorem, rodziną i za zwierzętami, co rokuje dobrą gospodynię.
3. U Łukasza zaczął się wreszcie grill. Nie zaprosił ani rodziny ani przyjaciół, tylko sąsiadów. Z sąsiadami zna się od kilku miesięcy, bo oni niedawno przybyli z miasta. Zaczynają się wyjaśniać powoli tajemnice gospodarstwa Łukasza. Pamiętacie jedną panią, która pomagała mu łapać konie, a wybiegła z jego podwórka? Otóż pani podziękowała Łukaszowi za to, że „szukała miejsca dla swoich koni i psów, a Łukasz pozwolił jej tu mieszkać”. Wśród sąsiadów kilka młodych, atrakcyjnych pań. Kandydatkom zrzedły miny. Wszyscy opowiadali, że „Łukasz jest pracowity” co stoi raczej w sprzeczności z jego stylem prowadzenia gospodarki. Dziewczyny narzekają, że niczego nie dowiedziały się konkretnego. Znowu było o Ani, która na grillu była nieobecna (wyjechała do pracy) i tym razem nawet dziewczyny swatały ją z tym Olkiem. Łukasz finalnie po długich bojach wybrał Agnieszkę, po czym podczas wyjazdu Natalii powiedział jej, że nie wie czy dobrze zrobił.
4. U Mariusza całusy z Eweliną a potem wspólne rąbanie drewna. Przy prowadzącej wyznali, że już przy pierwszym spotkaniu, kiedy to przyjechały wszystkie kandydatki, poczuli do siebie pierwszy impuls. Od początku czuli się wobec siebie naturalnie i swobodnie. Dają sobie pół roku na rozwój związku, ale Mariusz ma świadomość, że mieszkają daleko od siebie.
5. U Karola pojawiła się Manowska i powitała rolnika z wybranką „Tak czułam”. Manowska zaczęła podpytywać czy już są po słowie. Karol niestety odpowiada za ich dwoje. Stwierdził, że za wcześnie na relację dziewczyna-chłopak. A Julia chciałaby już, że byli parą, ale piłeczka jest po stronie Karola. Okazało się, że krytycznym punktem była rozmowa między nimi drugiego dnia po wyjeździe kamer. Pretekstem był liścik ukryty w … Misiu. Manowska napiera delikatnie na Karola, żeby powiedział Julii, żeby była jego dziewczyną, ale Karol stanowczo nie chce niczego przyspieszać. Julia koryguje plany wakacyjne, żeby bywać częściej u Karola.
6. U Justyny prowadząca najpierw mocne przytulasy z rolniczką i kandydatem. Padło pytanie do Szymona jak wyeliminował konkurencję. Szczerze mówiąc, nic, to Justyna ich wyeliminowała, a on po prostu był trzeci w kolejce. „Sami się wyeliminowali” rzekł Szymon. Pierwszy kandydat sam wyjechał, bo przyjechał tam z nastawieniem do pracy (!) a drugi skreślił się wypowiedzią o „łatwych dziewczynach”. W Justynie te słowa utkwiły głęboko. Manowska w rozmowie z Justyną zaczęła drążyć o wyjeździe Michała – był ból? Był cios? Szymon zaprosił Justyną na rewizytę i zadzwonili wszyscy do mamy Szymona by ją poinformować o wygranej syna.
7. Jedna rzecz – u innych par jest taka bliskość, śmiałość, dotyk, u Justyny tego nie ma.
Za tydzień: rewizyty, Łukasz, który zgłosił do programu, w którym trzeba wybierać, mówi, że nie lubi sytuacji, w których musi wybierać.