Jak zniknęła cała przestępczość

Przez osiedle Hiobowskich szła sobie spokojnie pielgrzymka na Boże Ciało. Szła tak sobie spokojnie bez żadnych większych niespodzianek, aż tu nagle, za drugim ołtarzem, zdarzyło się coś niespodziewanego. Nagle zza ławki wyskoczył jeden umundurowany policjant, zza krzaków drugi, wpadli w szpaler dziewczynek sypiących kwiatki i doskoczyli do jednej z nich celując z broni palnej.Zrobiła się… Czytaj dalej Jak zniknęła cała przestępczość

Nowoczesny, niebezpieczny zakład fryzjerski

Mama Łukaszka stwierdziła, że najwyższy czas.– Nie może być! – tata Łukaszka aż się zakrztusił. Czyżbyś zmieniła zapatrywania polityczne?– Najwyższy czas aby nasz syn poszedł do fryzjera! – dokończyła poirytowana mama Łukaszka.– Czyżbyście chcieli mi narzucać swoje zdanie kiedy mam iść obciąż włosy? – spytał z niedowierzaniem Łukaszek. – Toż to fryzodyktatura!– Bez tych wielkich… Czytaj dalej Nowoczesny, niebezpieczny zakład fryzjerski

Najdłuższy protest nowoczesnej Europy

Do bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, wprowadziło się młode małżeństwo. Nie dość, że pochodzili z maleńkiej wioski, to na dodatek ta wioska była koło Pawełkowic. Te oto podwójne kompleksy były zapewne przyczyną tego, że młoda małżonka bardzo szybko chciała zostać osobą miastową. Przypadkiem spotkała mamę Wiktymiusza, zwierzyła jej się ze swojego problemu. A mama Wiktymiusza… Czytaj dalej Najdłuższy protest nowoczesnej Europy

Trzy wizyty jednej pani, czyli praca leczy

Był pogodny wieczór. Tata Łukaszka długo jeździł po osiedlu i nie mógł znaleźć wolnego miejsca do parkowania. Wreszcie wypatrzył jedno wolno koło osiedlowego domu. Tam też podjechał i zatrzymał auto, prostopadle do chodnika.Pojazd dotknął kołami krawężnika, a przód wysunął się na chodnik. Traf chciał, że akurat chodnikiem szła pewna pani. Pani na widok parkującego pojazdu… Czytaj dalej Trzy wizyty jednej pani, czyli praca leczy

Pan dyrektor vs pan dziennikarz i pan komentator

W obowiązkach dyrektora szkoły znajduje się mnóstwo różnych dziwnych rzeczy. nie tylko zajmowanie się uczniami czy samą szkołą. W grę wchodzi wiele innych zadań, na przykład zorganizowanie konferencji prasowej z okazji otwarcia nowej przyszkolnej sali gimnastycznej.– Może nikt nie przyjdzie – pocieszała pana dyrektora pani wicedyrektor.Niestety, przyszło wielu lokalnych dziennikarzy. Co gorsza, pojawił się też… Czytaj dalej Pan dyrektor vs pan dziennikarz i pan komentator

Jak pokonać miłość szejka

Łukaszek mył samochód swojego taty.– Kapitalizm – uśmiechnął się zwycięsko tata patrząc z okna mieszkania na parking.– Co za wyzysk człowieka przez człowieka, patrzeć na to nie mogę, on powinien dostawać jakąś rentę socjalną a nie pracować! – pałała oburzeniem mama Łukaszka.– To zapłać mu ze swoich – zaproponował tata.– Co za chamstwo! – krzyknęła… Czytaj dalej Jak pokonać miłość szejka

Pieniądze i prawda

– Słyszała pani? – zaświszczała podnieconym szeptem dozorczyni pani Sitko. Zaświszczała prosto w ucho babcia Łukaszka. Jechały obie windą w dół. Pani Sitko zamiatała, a babcia kaszlała i kichała.– Mogłaby pani nie sprzątać, kiedy osoby postronne jadą windą! – nie wytrzymała babcia. – Co by pani chciała, żebym nie sprzątała w ogóle?! – zaperzyła się… Czytaj dalej Pieniądze i prawda

Eurowizja i australijski obóz zagłady w Auschwitz

– Można się w tym wszystkim pogubić – westchnął tata Łukaszka.– To znaczy? – zapytała siostra Łukaszka śledząc pilnie na ekranie rozgrywający się właśnie finał Eurowizji.Tata upił łyk herbaty. – Chodzi mi o to, że wizja się nie zgadza z tym co piszą. Na te przykład teraz. Murzyn śpiewa po angielsku. Jaki to kraj? –… Czytaj dalej Eurowizja i australijski obóz zagłady w Auschwitz

Jak Egipt nie zapłacił

Trwała skoordynowana, międzynarodowa akcja medialna wymierzona w Egipt.– To oczywiście nieprawda – zaprotestowała mama Łukaszka. – Po prostu u nich więcej antysemitów niż ziarenek piasku!– A co się właściwie stało? – zainteresował się dziadek Łukaszka.Okazało się, że środowiska żydowskie zażądały jako rekompensaty za mienie bezspadkowe od Egiptu. A Egipt odmówił.– Nie dziwię się – mruknęła… Czytaj dalej Jak Egipt nie zapłacił

31 kwietnia

Pierwszego maja wszyscy mieli wolne. Wszyscy z wyjątkiem polityków. Bowiem tego dnia szykowało się niezwykle ważne wydarzenie.– Bzdura totalna – utrzymywał dziadek Łukaszka.– Dlaczego totalna? – zainteresowała się babcia.– Bo wszyscy powariowali na tym punkcie!– Jest to bardzo ważna i ciekawa inicjatywa, która wreszcie połączyłaby wszystkich ludzi – rzekła mama z emfazą.– A co to… Czytaj dalej 31 kwietnia