Jak koncern meblowy pracownika nie zwolnił

Pamięć ludzka jest krótka i zawodna, a wydarzenia w dzisiejszym świecie następują po sobie bardzo szybko. Nic więc dziwnego, że prawie nikt już nie pamiętał historii człowieka, który został pięć lat temu zwolniony przez wielki koncern. Ale z drugiej strony trzeba powiedzieć, że kiedy teraz wyniknęła podobna sprawa, wszyscy zaraz sobie tamtą przypomnieli.– Chociaż, czy… Czytaj dalej Jak koncern meblowy pracownika nie zwolnił

Dzieci i młodzież w protestach klimatycznych

Siostra Łukaszka zachowywała się bardzo nietypowo. Nie flirtowała przez telefon, nie jadła budyniu, tylko zamknęła się w swoim pokoju i – podobno – szyła. Hiobowskich zżerała ciekawość.– No co ona może szyć przy jej umiejętnościach? – wzruszyła ramionami babcia Łukaszka.– Zaraz się dowiem, akurat mam do niej pilną sprawę – oznajmiła mama Łukaszka i wkroczyła… Czytaj dalej Dzieci i młodzież w protestach klimatycznych

Marsz ludzi o orientacji H

Już z daleka było widać, że sąsiadka Hiobowskich, czyli mama Wiktymiusza, zadowolona nie jest. Stała na blokowym korytarzu, marszczyła brwi, zagryzała wargi, potrząsała głową. Wreszcie zwróciła się do mamy Łukaszka ignorując pozostałych Hiobowskich:– Po nich mogłam się tego spodziewać, ale po pani?– Y? – odparła mało inteligentnie mama Łukaszka. – A o co chodzi?Mama Wiktymiusza… Czytaj dalej Marsz ludzi o orientacji H

Nasza sąsiadka wystaje pod latarnią

Przykre spięciu w domu Hiobowskich wywołały dwa czynniki: wizyta mamy Wiktymiusza i uwaga siostry Łukaszka. Mama Wiktymiusza przyszła, siedziała, rozmawiała, opowiadała co tam słychać w sferach planktonu patopolitycznego, aż siostra Łukaszka znienacka wypaliła:– Jak pani nie wstyd!Zapdła niezręczna cisza.– Ależ mylisz się – powiedziała łagodnie mama Wiktymiusza. – Wstydzę się. Wstydzę się cały czas za… Czytaj dalej Nasza sąsiadka wystaje pod latarnią