Kawa czy herbata

Trudny poświąteczny powrót do pracowej normalności tata Łukaszka, wraz ze swoim kolegą z pracy Kubiakiem, łagodzili kawą z firmowego ekspresu. Razem z nimi na trzeciego był jakiś nowy pracownik, pierwszy dzień w pracy. Nalali aromatyczny płyn do kubków, podnieśli do nosów, powąchali, podnieśli do ust i skosztowali pierwszy łyk.– Pyszna herbata – powiedział nowy.Tata Łukaszka… Czytaj dalej Kawa czy herbata

Begshaming

Zaczęło się od tego, że Hiobowscy oglądali w telewizji wykład pod tytułem „Etos pracy”. Wyszedł jakiś profesor i powiedział do studentów:– Zapamiętajcie sobie dokładnie co teraz powiem. Praca jest dla frajerów. Nie pracujcie. Nigdy. Jeśli będzie chcieli coś mieć, proście ludzi. Żebrajcie. To nie jest nic wstydliwego. Zawsze się znajdzie jakiś leszczu, który się zlituje… Czytaj dalej Begshaming

Ucieczka i kierowca

Łukaszek i jego dziadek uciekali.Uciekali ze mszy, z kościoła.Uciekali krzakami koło linii energetycznej.– Właściwie, dlaczego uciekamy? – spytał Łukaszek.– Żeby nie robić problemów proboszczowi – wyjaśniał dziadek. – Widzisz przecież, że ORMO przyszło liczyć ile osób jest w kościele i czy nie łamiemy reżimu sanitarnego. Jakby co zadzwonią po Sanepid i…– I Sanepid nie przyjedzie… Czytaj dalej Ucieczka i kierowca

Opowieść o robieniu klatki

Ktoś może zapytać – no dobrze, ale co na takim osiedlu może się zdarzyć ciekawego? W kółko te same bloki, ci sami ludzie, nuda i banał. A nie. Jednak może. Czasami wystarczy naprawdę drobiazg. Drobiazgiem takim była rozmowa jaka miał miejsce pod osiedlową apteką sieci ORLEN. Ze względu na limit osób wewnątrz większość kolejki stała… Czytaj dalej Opowieść o robieniu klatki

Stop kampanii latarni ulicznych

Na osiedlu, na którym mieszkali Hiobowscy, pojawił się rzadko widywany gość – przedstawiciel administracji. Wszyscy więc zbiegli się tłumnie i dawaj zaczęli wylewać swoje żale. Ale urzędnik delikatnym machnięciem palców uciszył jojczący tłum i powiedział, że nie czas teraz na żale. Bo on tu przybył z radosną nowiną.– Będzie asfalt koło przystanku? – zapytał jakiś… Czytaj dalej Stop kampanii latarni ulicznych

Lewicowe miłosierdzie

Do strasznej sceny doszło na osiedlu, na którym mieszkali Hiobowscy. Tłum ludzi gonił jakiegoś nieszczęśnika, w prawo, w lewo, aż w końcu zagonili go do kąta koło transformatora. Wznosili okrzyki, które nie nadawały się do słownika ludzi kulturalnych, za to nadawały się na marsz feministek. Kilka osób ruszyło na ratunek, w tym między innymi Łukaszek… Czytaj dalej Lewicowe miłosierdzie

Paragraf za obrazę uczuć LGBT

Po osiedlu niósł się głośny krzyk. Hiobowscy wyjrzeli z zaciekawieniem z okna, ale nic nie było widać. Babcia Łukaszka zatelefonował nawet do dozorczyni, pani Sitko, ale i ona nie wiedziała co się dzieje.– Właśnie idę na osiedle zobaczyć. – To my z panią.I poszli. Pod osiedlowym klubem lewicowej młodzieżówki „Dwie lewe ręce” stał jakiś młody… Czytaj dalej Paragraf za obrazę uczuć LGBT

Liczenie po senatorsku

Za oknem mieszkania Hiobowskich rozległ się przytłumiony huk. To po osiedlu gruchnęła wieść, że przyjechał senator. – Przecież do wyborów jeszcze czas – zdumiała się babcia Łukaszka.– Bo to mądry człowiek – pokiwał głową dziadek Łukaszka. – On zabiega o poparcie już dziś.– Kto dziś przyjdzie, wyborcy się interesują politykami dopiero przed wyborami i vice… Czytaj dalej Liczenie po senatorsku

Marsjanie w Jedwabnem

Wszyscy byli w ciężkim szoku, kiedy się okazało, że w sąsiednim bloku mieszka pan, który napisał książkę. – I nic nie powiedział! I tak się ukrywał – nie mógł przeżyć dziadek. – Fajna chociaż? Jakiś kryminał? – pytała babcia.– Nudy – skrzywiła śliczne usteczka siostra Łukaszka. – Jakaś historyczna, na faktach. O kosmitach.– Jak o… Czytaj dalej Marsjanie w Jedwabnem

Uzdrowisko Smaczny Zdrój Hotel Piwne Spa

Przez osiedle, na którym mieszkali Hiobowscy z cichym szmerem elektrycznych silników sunęły wielkie samochody terenowe. Przedefilowały przed oczami babcia Łukaszka, która wraz z wnukiem wracała do domu. Auta jakby ich zobaczyły, bo zatrzymały się nagle. Z jednego z nich wyjrzał przez okno jakiś pan.– Hej, gdzie tu jest jakiś otwarty lokal?Babcia milczała, tylko Łukaszek wybuczał… Czytaj dalej Uzdrowisko Smaczny Zdrój Hotel Piwne Spa