Autorytety w szkole, część 3

Pani pedagog nie informowała klasy z kim będzie spotkanie, więc kiedy do klasy wkroczył pan w koszulce z napisem „Lake manager”, to uczniowie poczuli się zmyleni.– Pan ratownik znad jeziora! – zawołała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.– Pewno litery „rs” się sprały, był pan menedżerem drużyny koszykarskiej w USA? – zapytał z szacunkiem… Czytaj dalej Autorytety w szkole, część 3

Siostry

– Chciałabym być waszą przyjaciółką. Naprawdę.– Każda tak mówi.– Co ty Iza gadasz, właśnie, że nikt tak nie mówi. Bo widzi pani…– Mówcie mi Martyna, w końcu jesteście siostrami Mariana.– Ale młodszymi.– Nie szkodzi.– To super. Co to ja… Acha. No więc Marian nie ma dziewczyn.– Andżelika, nie mów tak! Ma! Miał! Jedną miał dwa… Czytaj dalej Siostry

Opowieść o amerykańskich żołnierzach

Polska kinematografia niezwykle mocno rozwinęła się przez ostatnie kilka lat. Produkowano wiele filmów.– Takie tam filmy – kręcił nosem tata Łukaszka.Początkowa moda na filmy o żołnierzach wyklętych ustąpiła miejsca koniunkturalizmowi. Kręcono filmy o USA.– Ale jakie filmy! – dodawała zachwycona babcia Łukaszka.Filmy przedstawiały czarne dni i białe plamy Ameryki. Rzezie podczas wojny secesyjnej. Niewolnictwo. Rasizm.… Czytaj dalej Opowieść o amerykańskich żołnierzach

Sklep z marzannami

Babcia Łukaszka zmywała akurat naczynia w kuchni, kiedy to osiedlowe powietrze przeciął dziwny, wibrujący dźwięk. Przypominał melodię dzwonka do drzwi puszczoną od tyłu. Babcia wyprostowała się niczym rażona elektrycznym prądem i krzyknęła:– Sklep!Po czym sięgnęła po torbę i ruszyła w stronę windy z prędkością, która wprowadziłaby w podziw niejednego lekarza orzecznika w ZUS. Póki babcia… Czytaj dalej Sklep z marzannami

Śląsk i patologia

Siedzę sobie i głaszczę kota.Janek otwiera drzwi i wchodzi, ale nie ten, kogo się spodziewałem, tylko ten drugi,– O – mówię zdumiony. – A gdzie Mateusz?– Tłumaczy – wyjaśnia tamten i siada.– Wziął się za pracę??? – Janek jest kompletnie zaskoczony.– Się tłumaczy. Z faktur – wyjaśnia tamten. – Ja za niego. Kojarzy mnie pan… Czytaj dalej Śląsk i patologia

5 stycznia 2017, czwartek

Nowy Rok, zima jest, kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć miał Może wtedy uda się A teraz tchu mi brak Pustki – Tchu mi brak Anka nawet nie zauważyła kiedy przyjechali. A przecież okno jej maleńkiego gabinetu wychodziło prosto na ulicę. Siedziała przy komputerze i dobierała jakieś materiały na blaty wokół umywalek gdy… Czytaj dalej 5 stycznia 2017, czwartek

Nauka koziego

Tata Łukaszka przeżył już wiele dziwnych inicjatyw, podejmowanych głównie przez jego żonę. Dla mamy Łukaszka jej ukochany „Wiodący Tytuł Prasowy” był źródłem nieustającym inspiracji do zmieniania świata. Tata Łukaszka uważał się za człowieka, którego już nic nie zaskoczy.Mylił się.Tego dnia wieczorem był sam w mieszkaniu. Dziadek poszedł na gorzkie żale, babcia po zakupy, mama na… Czytaj dalej Nauka koziego

Gardło

– No, Marianku, piękną dziewczynę wybrałeś.– Ależ mamo, przecież jej jeszcze nie wybrałem.– Cicho, Marianek. Tak żeś się porządził, że inni mają trzy kandydatki do wyboru a ty masz tylko jedną. Od dziecka byłeś gapa.– Mama, to w telewizji idzie.– A niech ludzie widzą jakiego mam syna. Wszyscy mają trzy kandydatki, a ty jedną. Ale… Czytaj dalej Gardło