Ja jestem kobieta doradzająca

Łokieć. Zaczęło się wszystko od łokcia. Łokieć należał do Kubiaka. Kubiak zleciał z drabinki w archiwum i boleśnie się w niego uderzył.– Urazy łokcia są bardzo niebezpieczne – stwierdził szef i kazał tacie Łukaszka zawieźć Kubiaka do szpitala.Było banalnie.Pojechali samochodem. Nie było miejsca pod szpitalem żeby zaparkować bezpłatnie, wszystkie parkingi były płatne… Banał. Zaparkowali gdzieś… Czytaj dalej Ja jestem kobieta doradzająca

Unijne Prawo Integrujące Europejski Ruch Drogowy

Łukaszek wraz ze swoim tatą pojechali autem po coś do centrum miasta. Jechali tak i jechali aż tu nagle wybiegł na ulicę pan policjant i zaczął machać wielokolorową latarką. Zatrzymali się. – Co to za sygnały świetlne? – spytał tata Łukaszka. – Od kiedy to policja zatrzymuje tęczową latarką?– Od wczoraj – burknął pierwszy policjant.… Czytaj dalej Unijne Prawo Integrujące Europejski Ruch Drogowy

Nikt nie spodziewa się feministek wnoszących lodówkę!!!

Tata Łukaszka twierdził później, że wszystkiemu winny był Kubiak, a Kubiak z kolei twierdził, że wszystkiemu winny był smalec. Kiedy w pracy u taty Łukaszka nastała pora przerwy śniadaniowej, wszyscy byli w ciężkim szoku. Otóż poprzedniego dnia w firmie była pani dietetyk. Czasami firmy mają takie pomysły, aby pracownicy lepiej pracowali. Pani dietetyk jednych pochwaliła,… Czytaj dalej Nikt nie spodziewa się feministek wnoszących lodówkę!!!

Opowieść o uzależnionej

Cała ta historia o uzależnieniach i matematyce zaczęła się pewnego słonecznego wrześniowego poranka. Dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, pani Sitko czyniła zadość swoim obowiązkom. Uwijając się pilnie na trawniku zezowała poirytowana na balkon mieszkania na parterze. Było to jej mieszkanie, a na balkonie siedział jej mąż. Pan Sitko rozłożył się na leżaku w jeszcze… Czytaj dalej Opowieść o uzależnionej

Smoleńsk a WTC

Tak to już jest, że co innego rzeczywistość telewizyjna, a co innego ta prawdziwa. Ot, na ten przykład zombie. Opanowały media i kulturę masową. Coraz więcej było zombie w telewizji. Gotuj z zombie, podróżuj z zombie, taniec z zombie, nawet zombie plus size. I ludzie się przyzwyczaili, nikt bowiem nie myślał, że kiedykolwiek, gdziekolwiek takie… Czytaj dalej Smoleńsk a WTC

Autorytety w szkole, część 4

Klasa Łukaszka siedziała pilnie w swoich ławkach ku irytacji i pisała ku irytacji pani od geografii.– Może byście się zainteresowali tym, co mówię? – nie wytrzymała w końcu.– Pani daruje, ale to co pani mówi niewiele ma wspólnego z geografią – odpowiedziała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.– Jak to nie? Geografia to nie… Czytaj dalej Autorytety w szkole, część 4

Mama Wiktymiusza w Paryżu

Wszyscy w bloku zaniemówili i popatrzyli na mamę Wiktymiusza. Jedni z szacunkiem, inni z zazdrością, jeszcze inni z przerażeniem.– Może pani powtórzyć? – poprosiła pani Sitko. – Lecę do Paryża – powtórzyła z dumą lekko drżącym głosem mama Wiktymiusza.– Teraz??? – spytał z niedowierzaniem pan Sitko.– No, nie teraz. Za dwa dni.– To szaleństwo –… Czytaj dalej Mama Wiktymiusza w Paryżu

Sprawcy z Rimini

Hiobowscy patrzyli w kompletnym osłupieniu na to, co wyprawia mama Łukaszka. A wyprawiała ona rzeczy straszne. Mięła w rękach „Wiodący Tytuł Prasowy”.– Straszne rzeczy to wyprawia ten kraj na odcinku tak zwanej sprawiedliwości! – eksplodowała mama Łukaszka, kiedy zwrócili jej uwagę. – Zabili więźnia!Hiobowscy zażądali wyjaśnień.– Tu, o tu – mama machała pomiętą gazetą. –… Czytaj dalej Sprawcy z Rimini

Program piłka nożna plus

Dziadek, tata i Łukaszek patrzyli w skupieniu na ekran telewizora. Babcia patrzyła z niedowierzaniem, mama z ironią. Siostry nie było.Trwały ostatnie sekundy meczu piłki nożnej Polska – Dania. Arbiter spojrzał na zegarek i…– Jest! Koniec! – wrzeszczał dziadek Łukaszka.– Wygraliśmy! – wtórował mu tata Łukaszka. – Cztery do zera – Łukaszek uśmiechnął się szeroko. –… Czytaj dalej Program piłka nożna plus

Tak, to byli Niemcy

– Tak, to byli Niemcy.Głos wybrzmiał niezwykle głośno, z lekkim echem, jak to przez głośniki. A potem zapadła cisza. I jak Polska długa i szeroka przez kraj przetoczyła się fala stukotu. Opadały sztućce, jeśli ktoś akurat jadł. Opadały szczęki, jeśli ktoś miał. Opadały wreszcie ręce, jeśli nie zostało już nic innego. Tu i ówdzie w… Czytaj dalej Tak, to byli Niemcy