Liczenie po senatorsku

Za oknem mieszkania Hiobowskich rozległ się przytłumiony huk. To po osiedlu gruchnęła wieść, że przyjechał senator. – Przecież do wyborów jeszcze czas – zdumiała się babcia Łukaszka.– Bo to mądry człowiek – pokiwał głową dziadek Łukaszka. – On zabiega o poparcie już dziś.– Kto dziś przyjdzie, wyborcy się interesują politykami dopiero przed wyborami i vice… Czytaj dalej Liczenie po senatorsku

Marsjanie w Jedwabnem

Wszyscy byli w ciężkim szoku, kiedy się okazało, że w sąsiednim bloku mieszka pan, który napisał książkę. – I nic nie powiedział! I tak się ukrywał – nie mógł przeżyć dziadek. – Fajna chociaż? Jakiś kryminał? – pytała babcia.– Nudy – skrzywiła śliczne usteczka siostra Łukaszka. – Jakaś historyczna, na faktach. O kosmitach.– Jak o… Czytaj dalej Marsjanie w Jedwabnem

Uzdrowisko Smaczny Zdrój Hotel Piwne Spa

Przez osiedle, na którym mieszkali Hiobowscy z cichym szmerem elektrycznych silników sunęły wielkie samochody terenowe. Przedefilowały przed oczami babcia Łukaszka, która wraz z wnukiem wracała do domu. Auta jakby ich zobaczyły, bo zatrzymały się nagle. Z jednego z nich wyjrzał przez okno jakiś pan.– Hej, gdzie tu jest jakiś otwarty lokal?Babcia milczała, tylko Łukaszek wybuczał… Czytaj dalej Uzdrowisko Smaczny Zdrój Hotel Piwne Spa

Opowieść o prawdziwym akwarium

Na osiedlu, na którym mieszkali Hiobowscy, powstał sklepik zoologiczny. Połowa sklepu była zawalona karmą dla psów, druga połowa karmą dla kotów, a pozostała część…– Jaka pozostała część?! – tata Łukaszka przerwał siostrze Łukaszka i zakrztusił się herbatą. – Może być tylko jedna połowa i druga połowa. Więcej nic!– A właśnie, że może – zaśmiała się… Czytaj dalej Opowieść o prawdziwym akwarium