You are currently viewing Rolnik szuka żony, odcinek 12/9, finał

Rolnik szuka żony, odcinek 12/9, finał

Finał

1. Początek bardziej przypominał spotkanie jakiegoś koła wsparcia po traumatycznym zdarzeniu. Zmiana, odwaga, wsparcie, jesteśmy razem, hejterzy pyskują zza ekranu, mamy ze sobą kontakt, dzwoń jakby co, dużo doświadczeń, duży krzyż muszę nieść ale dam radę.

2. Potem były rozmowy indywidualne. Czyli rolnik z prowadzącą siadali w pokoju z trójką kandydatek i rozmawiali. Rozmowa polegała na zabiciu wszystkich złych charakterów. No, może tak nie do końca. Pokazywano też fragmenty nagrań, których nie było w poprzednich odcinkach.

3. Tomasz K. Z Martyną ma nadal relacje przyjacielskie, pogadali chwilę, wręczył czekoladki i Martyna wyszła do drugiego pokoju. To samo było z Kasią, która – na wyraźne życzenie prowadzącej – też dostała czekoladki i wyszła. Na miejscu została Zuzanna i rozpoczęło się przesłuchanie. Tomek wybrał ciebie. I co zrobiliście? pytała ostro prowadząca. Pokazano płaczącą Kasię, pokazano fragment rewizyty jak znajomi Zuzanny śmieją się z Tomka kiedy o niej opowiada i mówią „ktoś tu chyba kłamie”. Poker Face Zuzanna bez drgnienia brwi mówiła, że to był żart, że nie chciała pokazywać swoich uczuć, dla niej to zamknięty rozdział. Również dostała czekoladki i wyszła. „Zuzanna nie wie o Kasi” zatarła ręce dobra wróżka Manowska. „Poprośmy ją tu do nas”. No i Kasia wróciła do pierwszego pokoju. Poker Face Zuzannie znowu nie drgnęła brew, choć stwierdziła, że zrobiło jej się przykro. Tomek z Kasią przyznali, że dwa słowa między nimi już padły, powiedział je Tomek, i nie było to „Sprzedam Opla”.

4. U Tomasza R również było bardzo emocjonalnie. W studiu były tylko dwie kandydatki, Justyna i Kasia, a Klaudia była online. Kiedy zaczęły się wspominki Kasia musiała wyjść na chwilę bo się rozkleiła. Klaudia opowiedziała, że ma już córeczkę i też się rozkleiła. Wszyscy przyznali, że dobrze się stało, a potem Tomek i Justyna zostali sami z prowadzącą i rozkleiła się Justyna. Wszyscy sobie pożyczyli wszystkiego dobrego. Plany mają konkretne: wspólne święta, a potem czas pokaże, ale raczej wszystko będzie dobrze. Są zdecydowani. Ciekawostka: na większość pytań do obojga odpowiadał Tomasz.

5. Jeśli chodzi o Klaudię to chłopaki deklarowali „no hard feelings”, ale oznajmili, że od samego początku widzieli, że Walenty biegnie w tym wyścigu w trampkach, a oni w kaloszach wypełnionych cementem. Uwaga na przyszłość. Zarówno Konrad jak i Walentyn byli przystojni, Konrad jednak był młodszy. I bardzo dobrze ogarniał sprawy gospodarstwa, ale nie walczył o uczucia. A ona poszła po uczucie. Kwestia wieku została przewałkowana jeszcze raz, a potem Konrad na pytanie czy nie żałuje swojej obecności w programie przyznał, że nie. Bo pisze do niego dużo kobiet. „Młodsze czy starsze” drążyła prowadząca. Starsze. Walentyn i Klaudia planują wspólną przyszłość, na razie Walentyn musi się przeprowadzić, a potem… W każdym razie te najważniejsze słowa już jej powiedział. I też nie było to „Sprzedam Opla”.

6. Mateusz mógł imponować spokojem i opanowaniem. Dziewczyny się broniły, że niczego nie widziały, że nie wiadomo czy te screeny istnieją, kto je wysłał, że nie wiadomo kto z kim rozmawiał, że one rozmawiały towarzysko a nie żeby komuś dokuczyć. Mateusz wspomniał o obgadywaniu jego, jego gospodarstwa i jego rodziców. Dziewczyny replikowały, że z rodzicami miały dobry kontakt, a Zuzanna stwierdziła wprost, że żadnego obgadywania nie było. Sprawa pozostała nierozstrzygnięta. Prowadząca zadała parę oderwanych pytań, dziewczyny podały parę standardowych odpowiedzi „jest żal”, „uczucia”. Dostały czekoladki przeszły do drugiego pokoju. Mateusz zamyka stary rozdział, otwiera nowy, próbuje dalszej relacji z Agnieszką, ale… Ale jej w programie nie było.

7. O dziwo obie odrzucone kandydatki miały do Michała pretensje, że odrzucił je za wcześnie, zanim zdążyli się dobrze poznać. Jak on to robi? Michał krótko i treściwie podsumował: z pierwszą nie była uczucia, druga nie odnalazła by się na gospodarstwie. A Adrianna wprowadziła się do niego, myślą o zaręczynach, był to najlepszy wybór no i Adrianna akceptuje go łącznie z jego wadami. Bardzo ładnie to zabrzmiało. Aż Adrianna się rozkleiła. Dzień przed finałem Michał się oświadczył Adriannie w Kazimierzu. Ciekawostka: znowu zrobił to, co chciał i znowu pod nieobecność rodziców. Ciekawostka 2: powiedział, że program dał mu umiejętność lepszego formułowania własnych myśli, co jest nieprawdę, bo jego bon-moty były niezłe od samego początku.

8. No i mamy cztery pary. No i nie mamy zapowiedzi następnego sezonu.

(Wyświetlono 2 206 razy, 1 dzisiaj)

Marcin Brixen

Jestem z Poznania, jestem inżynierem.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Heheszki
    ” O dziwo obie odrzucone kandydatki miały do Michała pretensje, że odrzucił je za wcześnie, zanim zdążyli się dobrze poznać. Jak on to robi?” On nic nie robi, to 130ha robi robotę 😀

Leave a Reply