You are currently viewing Wuefofobka

Wuefofobka

Mama Łukaszka wraz z synem stała pod szkołą do której to Łukaszek chodził wraz z kolegami. Stała i rozmawiała mamą Grubego Maćka, która też stała pod szkołą. Obok niej stał Gruby Maciek… Ano właśnie. Wszyscy stali, a on jeden nie. Gruby Maciek a to podskakiwał, a to truchtał w miejscu. Kiedy jednak zaczął próbować robić przysiady jego mama przerwała konwersację i zainteresowała się co porabia jej latorośl.
– Maciej?! Co ty robisz?! Zwariowałeś?! Zmęczysz się!
– Mu… Szę… Bo… Ma… Kon… Kurs… – wysapał Gruby Maciek.
– Nie musisz, bo konkurs jest dobrowolny – sprostował Łukaszek, wyjął z kieszenie ulotkę i podał mamie Grubego Maćka. Mama Grubego Maćka przebiegła ulotkę wzrokiem i się zagotowała.
– Co ja tu widzę! Skandal! Zaledwie pięć, podkreślam pięć dni po rozpoczęciu roku szkolnego i już jakiś konkurs?! I to z wuefu?!!
– A co z tym złego? – zdumiała się mama Łukaszka.
– Sport to opresyjna indoktrynacja kultem szczupłego, umięśnionego ciała – zagrzmiała mama Grubego Maćka.
– Ale to tylko konkurs…
– To co? Sport jako taki obraża uczucia osób wyznających filozofię body-positive. Uważam, że w świeckim, nowoczesnym państwie coś takiego nie powinno mieć miejsca!
– Ale co jest złego w tym, że on sobie trochę poćwiczy przysiadów? – wtrącił się Łukaszek.
– Wolałabym poćwiczyć z nim rachunki albo fizykę – odparła mama Grubego Maćka. Ale niestety, zamiast tego dziecko będzie marnować czas na jakieś durne pompki albo przysiady!
– To niech pani go wypisze z wuefu albo zmieni szkołę – mama Łukaszka chciała dobrze, ale chyba nie do końca przemyślała swoją propozycję.
– Nigdzie go nie przepiszę – wycedziła mama Grubego Maćka przez zęby. – Jest wolność. To nie ja mam się dostosowywać do szkoły tylko szkołą do mnie.
– A do mnie? – zapytali chłopcy i to pytanie pozostało bez odpowiedzi.
– No wie pani – próbowała jeszcze mama Łukaszka. – A zna pani takie powiedzenie „sport to zdrowie” albo ” zdrowym ciele zdrowy duch”?
Mama Grubego Maćka spojrzała na nią z góry złym wzrokiem i wypaliła:
– Ja mam, proszę pani, inne priorytety!

(Wyświetlono 131 razy, 1 dzisiaj)

Marcin Brixen

Jestem z Poznania, jestem inżynierem.

Leave a Reply